reklama

Grudniowe mamusie 2008

Kana-super, ze Mariczka już lepiej się czuję. Buziaki dla niej :*

dagulla-udanego weekendu. Ale zazdroszczę....

Vive dziekuję...nasza pediatra zaleciła nam szczepienie przed kolejną ciążą...bo podobno ospa nie tylko niebezpieczna dla maluszka ale i dla płodu:-(dlatego tez mamy w planach to szczepienie....chciałam zaszczepić ja przed wyjazdem ale chyba wstrzymam się i zaszczepię po powrocie, bo wspominałaś o jakiejś ospie poronnej po szczepieniu
i jeszcze meningokoki nam zostały....:tak:


Kanus jak Mari???

my właśnie wróciłyśmy z basenu...

Madzienko-po szczepieniu może wystąpić coś w rodzaju ospy,a własciwie ospa tylko w takim wydaniu "mini". Jeśli gdzieś w najbliższym czasie wyjeżdżacie, to rzeczywiście lepiej się wstrzymaj. A Ty nie chorowałaś na ospę? Jeśli tak, to dzidziuś w brzuszku będzie bezpieczny-nie wiem tylko jak jest, gdy mama zachoruje na półpaśca,a le na to niestety nie ma szczepionki.

Dziewczyny, co myślicie o takich majteczkach, bo mnie już szlak trafia z tymi pampersami... Allegro.pl - aukcje internetowe, bezpieczne zakupy Może znacie kogoś, kto je stosował, jakies opinie?
 
reklama
Kanus super że Mari już lepiej i niech tak zostanie....

Vive dzięki, ja zrobiłam sobie przeciwciała i wyszło ze chorowałam...ale podobno maluszka nie chronię, tak mi powiedziala pediatra Julci...a ona pracuje na patologii noworodków to chba wie co mówi:-p
ale wstrzymamy sie i zaszczepimy Julę po powrocie...

A majtki przetestowała moja koleżanka i mówi że przeciekają:baffled:

Dagulla udanego wypadu!!!
 
Cześć dziewczynki
U nas wieje i co chwile pada deszcz więc jest nieprzyjemnie.
Kana współczuje przeżyć, dobrze, że już przeszło, weekend zapowiada Ci się ciekawie.
Jak pogoda się uda to może wybierzemy się na jakąś wycieczkę rowerową.
Przez weekend uczyłam Maję sikać, na poczatku kilka razy się zesikała, potem zdażyłam się w porę zapytac i ją posadzić na nocniku, a w niedziele wieczorem udało się jej 2 razy zawołać. W poniedziałek poszła do niani, dałam jej pieluchę, żeby jej wszystkiego nie obsikała, ale nocnik tez zabrała, kilka razy wołała ale wiekszość sikała do pieluchy, a wczoraj mnie zadziwiła. Wróciłyśmy do domu i od 4 godziny po ściągnięciu pieluszki za każdym razem jak chciała siku to wołała :-), ale jestem szczęśliwa. Przynajmniej widac postepy mojej nauki i ciągłego powatarzania" pamiętaj o siku", a Maja ak zawoła i zrobi to krzyczy na cały dom "zrobiłam ślicznie siku" :-D. Oby tylko te sukcesy były coraz to częściej.
Kupowała któras z Was ciastolinę z takimi foremkami do wyciskania? Chce kupić Mai na imieniny. Warto?
 
Ostatnia edycja:
Zanpolo my mamy taką ciastoline nawet dwie....pierwszą Mariczka z tej firmy PLAY-DOH w takim pojemniczku z foremkami do wysiskania zwierzątek, drugą kupilismy w Biedronce z postaciami z Myszki Miki....ale tutaj na zakretkach od kolorów są postacie do wyciskania:) i jedna i druga bardzo ładnie pachnie, są mięciutkie ta "biedronkowa" nawet jest bardziej miękka:)zaraz załącze foteczki:)
 

Załączniki

  • 110_0978.jpg
    110_0978.jpg
    27,1 KB · Wyświetleń: 44
  • 110_0980.jpg
    110_0980.jpg
    34,6 KB · Wyświetleń: 45
  • 110_0977.jpg
    110_0977.jpg
    25,3 KB · Wyświetleń: 43
  • 110_0975.jpg
    110_0975.jpg
    24,7 KB · Wyświetleń: 41
Ostatnia edycja:
Dzieki dziewczyny.
Z pewnością to kupię, chyba taki zestaw śniadaniowy. Sama chetnie się tym pobawię :-D. Zrobiłam wczoraj placka- pijany Izydor w wersji na trzeźwo :-D, nie zapraszalismy nikogo, ale jak ktoś sobie przypomni to trzeba być przygotowanym :-).
Ale wieje, u Was też tak???
 
Witajcie laseczki. U nas niestety też okropne wietrzysko. Już tydzień Martynka siedzi w domu bo najpierw wolne na rekolekcje, wczoraj padało a dziś strasznie wieje i mi jej szkoda. Ale z drugiej strony to już wytrzymać z nimi dwoma nie mogę.

Zanplo my tez polecamy ciastolinę. Moje dziewczyny przepadają bawiąc się nią. Sama też czasem lubię z nimi polepić. My mamy taki zestaw foremek jak w pierwszym linku u Madzienki a teraz tylko dokupuję zapasy ciastoliny.

Ja dziś nie wyspana bo do pierwszej czekałam na mężowego a dziś przed siódmą obudził mnie jego budzik.

Miłego dnia
 
Witajcie;
u nas też wiatr okropny, wczoraj jeszcze dało się wytrzymać, ale dzisiaj siedzimy w domu. A na dokładkę jest zimno i pada.

Tak polecacie tę ciastolinę, że chyba tez młodemu kupię :-)
 
Witajcie Dziewczynki!
Wieki mnie tu nie bylo:zawstydzona/y: Ale juz sie tlumacze dlaczego:tak:
W koncu po 2 latach pomieszkiwania u rodzicow od prawie 2 miesiecy mieszkamy w swoim domku, a tu nie mam internetu, tzn w sumie mam, ale bezprzewodowy, a poniewaz sieci 3G tu nie lapie, wiec internet chodzi w takim tempie, ze w ogole z niego nie korzystam. Na pewno nie nadrobie co u Was, wiec egoistycznie napisze o sobie:-p
Chcialam tylko pogratulowac vive i anoli cudnych dzieciaczkow:tak:
Czy sa jakies kolejne grudniowe mamusie z fasolkami?

U nas w porzadku. Czas leci. Aktualnie wszyscy jestesmy troszke przeziebieni. Zuzka jest grzeczna i kochana, ale niestety nie spi najlepiej w nocy:-( Widocznie taki moj los, moze kiedys sie wyspie. Jest mala kluseczka, troszke martwi mnie jej waga, ale mam nadzieje, ze wybiega jak zacznie sie wiecej ruszac. Kiedys Wam pisalam, ze wykryli u malej dysplazje bioder i bedzie musiala nosic specjalna szyne. Kupilismy ta szyne, zaczelismy malej zakladac, nawet nie bylo tak zle, wiec sie podbudowalam, ze damy rade te pare miesiecy. Po czym skonsultowalismy ta diagnoze z innym ortopeda, ten stwierdzil, ze dziecko jest zdrowe:sorry2: Zdebielismy, pojechalismy do kolejnego, ten rowniez stwierdzil, ze zadnej dysplazji nie ma. Takze okazalo sie, ze nasz niunia jest zdrowa, a moglismy zrobic jej wielka krzywde zakladajac te szyne niepotrzebnie.
Filipek nadal zakochany w swojej lali, ale przechodzi kryzys wieku podobnie jak wasze dzieciaczki. Nadal robi do pampersa i za nic w swiecie nie chce go zmienic na nocnik (pewnie zostalismy jedyni w tym temacie:zawstydzona/y:) no i wciaz niewiele mowi.
A ja mimo,ze bardzo sie ciesze, ze w koncu jestesmy na swoim troszke jestem umeczona tym wszystkim. Maz caly dzien w pracy, a jak wraca wieczorami ciagle cos robi w domu, bo barrrdzooo duzooo zostalo nam jeszcze do zrobienia:confused: Ja caly czas sama z dziecmi, nawet mam problem zeby z dwojka wyjsc na dwor i tak mnie czasem to troszke dobija:-( Pocieszam sie, ze przeciez dzieci nie zawsze beda male, ze nie bedzie to trwalo wiecznie no i wielkimi krokami zbliza sie wiosna, a to na pewno poprawi troszke samopoczucie:tak:
Wybaczcie kochane tak dlugiego posta, ale nie wiem kiedy znow tu zajrze, teraz jestem u rodzicow, wiec korzystam z okazji. Pozdrawiam i sciskam Was wszystkie:*
 
reklama
Hey Kochane

Wczoraj bylismy w Krakowie i spędziliśmy wspaniały dzień.
M. był na rozmowie w sprawie pracy. Za ok 2 tygodnie będziemy wiedzieli czy weekend majowy spędzimy już w Krakowie:-):-):-):-)

asiulkaa nie przejmuj się sikaniem do nocnika. Moja już umiała perfekt i cofnęła się w rozwoju :-D posikuje nam do pieluchomajtek ale za to bardzo dużo zaczęła mówić.
Taki nasz los:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry