Hej dziewczyny
Na poczatek z tego co przeczytamlam to zycze szybciutkiego powortu do zdrowka wszystkim "zakatarzonym" PRZEDSZKOLAKOM

))
A u nas...u nas po staremu....tak bym chciala do domku wracac,ze normalnie szok....wiem wiem ,ze ja ciagle o tym samym,ale trudno
Mariczka na szczescie zdrowa, chociaz w zeszlym tyg meczyl ja katarek,ale to dlatego ,ze nagle z 30 stopni w sobote (zeszla) w niedziele bylo juz tylko 15-16 i tak prawie caly tydz, o tego zime wiatrzysko ,ze Mari juz dwa dni w czapce chodzila..... na szczescie od tej soboty jest znowu pieknie 25 stopni



Dzisiaj bylam na malych zakupkach dla Mari....kupilam jej w H&m slodkie czapeczki, jesienna-taki berecik i zimowa, i rekawiczki.... szukalam jeszcze kurteczki,ale nie bylo nic ciekawego....
poza tym marzy mi sie mieszkanie samej.... oh tak mocno
Nie wiem co mam Wam jeszcze pisac ,bo za wiele sie u nas nie zmienia, codziennosc, codziennosc i tyle.....
sciskam Was kochane:*