reklama

Grudniowe mamusie 2008

Witam i ja;
Vive nic się nie stało, po prostu Igorek miał tydzień przerwy w przedszkolu i martwiłam się jak to przyjmie. Ale było ok.
Biedny Maksio. Mam nadzieję, że nie będą go długo ząbki męczyły.

U nas wietrzysko straszne i gdyby nie to, to pogoda byłaby piękna.

A ja marzę, że uda mi się kupić działeczkę i wybudować domek...
 
reklama
Zapominajko droga od marzeń do realizacji jest czasem bardzo prosta, trzeba tylko się nastawić, że damy radę. Ja tak zrobiłam :-Di tak mocno wierzę w ten dom że muszę go wybudować (nie wiem jeszcze jak ale się uda :-D).
Tygrysku gdzie te weselne zdjęcia !!!
 
Oj Blizniaczku mimo ze mieszkam nie w centrum miasta a wokol mnie blisko lasy , zielen to czasem chcialabym sie przeniesc na wies....tam zycie plynie zupelnie inaczej.....ludzie maja inne priorytety , brak wyscigu, pospiechu....ale bez miasta chyba tez zyc bym nie mogla ech taka moja natura latwo mi sie nie da dogodzic:)
Oj tak to jest, nie dogodzisz babie:-D.

Witam i ja;
Vive nic się nie stało, po prostu Igorek miał tydzień przerwy w przedszkolu i martwiłam się jak to przyjmie. Ale było ok.

A ja marzę, że uda mi się kupić działeczkę i wybudować domek...
No to dobrze, ze obyło się bez zbędnych płaczów. A co do działeczki i domku, to życzę spełnienia marzeń, czasem trzeba im tylko trochę pomóc

Zapominajko droga od marzeń do realizacji jest czasem bardzo prosta, trzeba tylko się nastawić, że damy radę. Ja tak zrobiłam :-Di tak mocno wierzę w ten dom że muszę go wybudować (nie wiem jeszcze jak ale się uda :-D).
Napewno sie uda, chociaż czasem przy budowie można w to zwątpic, pewnie jeszcze nie raz będzie pod górkę, ale jak już sie wprowadzisz do własnego domku z własnym podwóreczkiem i ogródkiem, to szybko zapomnisz o tych niemiłych sytuacjach
 
Zapominajko jeszcze nie budujemy papiery nas wstrzymują. Stan surowy otwarty ekipa a cała reszta jakoś samemu albo z pomocą znajomych ludzi. Tata elektryk więc to nam odpada, znajomy hydraulik więc też nie policzy kosmicznych sum, a reszty będziemy sie uczyć :-D Czyli taki system na pół ekipa pół gospodarczy. Powolutku, powolutki i może do starości zdążymy.
 
reklama
Dzień dobry:-)

Tygrysku a ja mogłabym się wprosić na to leczo???:zawstydzona/y:;-)

U nas słonecznie,ale brrrrr zimno.jesiennie.Na całego;-)

Moje dziecko-większe,ma jeszcze inhalacje na miesiąc,leki alergiczne i skierowanie na badania.Takze przedszkole niestety nam odpadło.Szkoda,ale jeszcze bardziej szkoda Fabianka żeby się męczył.Najlepszy dla niego byłby wyjazd nad morze,ale sama nie dam rady wyjechać z dwójką...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry