reklama

Grudniowe mamusie 2008

reklama
Witam i ja;-)

super Aniu ,że już Wasza rodzinka w komplecie
Madzieńko zdrówka dla Julci, z kim mała zostanie jak wyjedziesz a tato w pracy do piątku? szkoda,że akurat musiało Julę rozłożyć przed twoim wyjazdem, ale może do poniedziałku wygracie z wirusem;-)
Vive na pewno przypomnimy o sekrecie:-D:-D i idż kobito na te naświetlnie, nie możesz poprosić jakieś koleżanki aby Ci zostały chwilę z dziećmi..?ja wiem jak ciężko prosić o taką pomoc,le może ktoś się znajdzie.. powodzonka, i pamiętaj,że musisz być zdrowa dla swoich dzieci
Myszqo fajne, te wasze zmyślone bajki:-D:-D
 
I mnie dopadł bół gardła. Od wczoraj już kombinuje jak mogę bo jutro jedziemy do Starachowic więc muszę być zdrowa. Wczoraj się leczyłam grzanym piwem z cukrem :-)

Moje dziecko z małojadka zamienia się w niejadka. Jakiś kryzys ma chyba ;-)Normalnie potrafił zjeść 2 parówki na śniadanie a dziś ledwo zjadł pół. Wczoraj to samo z serkiem, też ledwo pół i to musiałam go nakarmić bo sam nie chciał nic zjeść. Heh.

Madzieńko - zdróweczka dla Julci.

Muszę iśc ja zjeść śniadanie. Bo nie mogłam się dziś dobudzić. Dałam chłopakom śniadanie i jak M. poszedł do pracy to jeszcze godzinkę pospałam.
 
Tygrysku oczywiście,ze napiszę:tak: Myślę,ze jutro jak się ze dwa razy posmaruję;-)

Myszko o tak to można się leczyć;-) Mój Fabian już od jakiegoś czasu nie chce jeść nic innego jak tylko chleb z samym masłem.Albo suchy:sorry2: i zjada jakies pół kromki.twierdzi,ze nic nie lubi.Sera nie lubi,szynki nie lubi,dżemu nie lubi...I tak wymienia wszystko...Wczoraj woła "mamo chcę szynkę tak do ręki (chwila ciszy) CHYBA" i oczywiście się jednak rozmyślił.

A ja padam na twarz.Po tych trzech koszmarnych nocach ledwo żyję.Nie chcę nawet myśleć jak czuje się Mariusz,który przez dwie noce jechał taki kawał drogi i nie odsypiał,bo był w pracy...
 
Hej

Hania jakas nieswoja....snuje sie po domu...chyba zachwaliłam,ze nic nas nie łapie:dry:.
Niby goraczki nie ma ale taka cieplutka cała, a mialysmy na zakupki jechac:-(...no nic byleby okazalo sie ze jestem poprostu przewrazliwiona:-p
 
Myszqo zdrówka życzę, widzę,że stosujesz domowe sposoby tak jak ja tylko ja grzeję piwko z miodem i dodaje przyprawę do grzańca z kamisa, albo mleko z masłem,miodem i czosnkiem
Anoli oby to był tylko gorszy dzień Hani a nie żadne choróbsko tak jak w przypadku Julci od Madzieńki:-(

ja od kilku dni zaczełam podawać Biance 2 razy dziennie sok z cytrynki na łyżeczce zamiast wit C z apteki, naczytałam się ,że sztuczna witC odkłada się na nerkach tworząc kamienie i jej nadmiar wcale nie jest wydalany całkowicie z organizmu, tylko nadmiar naturalnej vit C jest całkowicie wydalany w moczu;-)
 
Madzieńko zdrówka dla Julci, z kim mała zostanie jak wyjedziesz a tato w pracy do piątku? szkoda,że akurat musiało Julę rozłożyć przed twoim wyjazdem, ale może do poniedziałku wygracie z wirusem;-)

obysmy wygrały z wirusem.....

Jula zostaje z tatusiem...będzie pracował w domu...tylko babcie do pomocy będą przychodziły...


Ja dzisiaj zwolniłam się i od 12 jestem już w domu...Julcia spi....a kaszelek dzisiaj ciut ładniejszy....


Myszqa zdróweczka.....mnie też coś dzisiaj kręci w nosie....
 
reklama
Dobry wieczór :-)

Witam i ja;-)

super Aniu ,że już Wasza rodzinka w komplecie
Madzieńko zdrówka dla Julci, z kim mała zostanie jak wyjedziesz a tato w pracy do piątku? szkoda,że akurat musiało Julę rozłożyć przed twoim wyjazdem, ale może do poniedziałku wygracie z wirusem;-)
Vive na pewno przypomnimy o sekrecie:-D:-D i idż kobito na te naświetlnie, nie możesz poprosić jakieś koleżanki aby Ci zostały chwilę z dziećmi..?ja wiem jak ciężko prosić o taką pomoc,le może ktoś się znajdzie.. powodzonka, i pamiętaj,że musisz być zdrowa dla swoich dzieci
Myszqo fajne, te wasze zmyślone bajki:-D:-D

Kankiya-ja na szczęście mam super sąsiadkę, która ma córcie kilka miesięcy młodszą od Olka. I ona nigdy nie odmówiła mi pomocy, nawet teraz się zadeklarowała posiedzieć z chłopakami. Tylko po pierwsze nie chcę nadużywać jej pomocy, a po drugie nie wiadomo, czy któreś z dzieci nie zachoruje i wtedy nie będą mogły ze sobą przebywać :-(

I mnie dopadł bół gardła. Od wczoraj już kombinuje jak mogę bo jutro jedziemy do Starachowic więc muszę być zdrowa. Wczoraj się leczyłam grzanym piwem z cukrem :-)

Moje dziecko z małojadka zamienia się w niejadka. Jakiś kryzys ma chyba ;-)Normalnie potrafił zjeść 2 parówki na śniadanie a dziś ledwo zjadł pół. Wczoraj to samo z serkiem, też ledwo pół i to musiałam go nakarmić bo sam nie chciał nic zjeść. Heh.

Madzieńko - zdróweczka dla Julci.

Muszę iśc ja zjeść śniadanie. Bo nie mogłam się dziś dobudzić. Dałam chłopakom śniadanie i jak M. poszedł do pracy to jeszcze godzinkę pospałam.

Myszqo-ja polecam grzane piwo z jajkiem i cukrem-robisz kkogel-mogel i wlewasz do tego mocno podgrzane piwo. I radzę od razu wskoczyć do łóżeczka, bo mikstura wyciska siódme poty, ale na szczęście jest pyszniutka :-D Zdrówka.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry