reklama

Grudniowe mamusie 2008

Cześć;
widzę, że tatusiowie w pocie czoła zasówają...
Mój na szczęście nie wyjeżdża jakoś super często, ale z pracy wraca późno. Igorek raczej nie płacze, już się chyba przyzwyczaił. Ale w weekend musi mieć to odpracowane :D
 
reklama
Witam z kawusią

To nasze dziewczyny maja super bo maja tatusia codziennie juz od 15.30 i cale weekendy i wtedy wykorzystuja go na maksa czyli robi przy nich i z nimi niemal wszystko.

Tak sromnie i pocichu chcialam sie pochwalic ze od prawie dwoch tygodni Hania chodzi spac sama. Dostaje buziaki od wszystkich przytula misia i usypia jak anioł:tak:.Ale pewnie wiekszosc waszych robaczkow juz tak usypia a ja tu sie chwale:-p:-D
 
Witam z kawusią



Tak sromnie i pocichu chcialam sie pochwalic ze od prawie dwoch tygodni Hania chodzi spac sama. Dostaje buziaki od wszystkich przytula misia i usypia jak anioł:tak:.Ale pewnie wiekszosc waszych robaczkow juz tak usypia a ja tu sie chwale:-p:-D

nie martw sie, moje dziecko musi z nami usypiac,ma mega frajde jak widzi ze wszyscy razem sie kladziemy, no wiec jak usnie, a zajmuje jje to 5min,to kladziemy ja do lozeczka

witam sie i ja
2 dzien migrenowy czas zaczac:-(
pyciol, jak twoja wczorajsza rozmowa
 
Witam z kawusią

To nasze dziewczyny maja super bo maja tatusia codziennie juz od 15.30 i cale weekendy i wtedy wykorzystuja go na maksa czyli robi przy nich i z nimi niemal wszystko.

Tak sromnie i pocichu chcialam sie pochwalic ze od prawie dwoch tygodni Hania chodzi spac sama. Dostaje buziaki od wszystkich przytula misia i usypia jak anioł:tak:.Ale pewnie wiekszosc waszych robaczkow juz tak usypia a ja tu sie chwale:-p:-D
GRATULKI!!! ja muszę jeszcze poleżeć chwilę z Bianką, albo jakąś baję poczytać i potem odpływa i do
łóżeczka;-)

Cześć;
widzę, że tatusiowie w pocie czoła zasówają...
Mój na szczęście nie wyjeżdża jakoś super często, ale z pracy wraca późno. Igorek raczej nie płacze, już się chyba przyzwyczaił. Ale w weekend musi mieć to odpracowane :D
ktoś musi zasówać:-D:-D dobrze,że chociaż w weekandy coś wam pomagają, bo ja żadnej pomocy nie mam,ale jak pójdę do pracy to zrobie z tym porządek:-D

nie martw sie, moje dziecko musi z nami usypiac,ma mega frajde jak widzi ze wszyscy razem sie kladziemy, no wiec jak usnie, a zajmuje jje to 5min,to kladziemy ja do lozeczka

witam sie i ja
2 dzien migrenowy czas zaczac:-(
pyciol, jak twoja wczorajsza rozmowa
Pyciol pewnie juz w pracy:-D:-D
 
Jak Janek spał w małym łóżeczku zasypiał sam - bo nie mógł wyjść więc nie miał wyjścia :-) Od czasu jak ma nowe łóżko tzn. już prawie rok muszę się koło niego położyć i opowiedzieć bajkę - nie przeczytać tylko opowiedzieć a w bajce muszą brać udział wszyscy możliwi bohaterowie z bajek plus rodzina :-D I tak na ten przykład wczoraj trzy świnki uciekały przed wilkiem jadąc Mańkiem z Aut, i udało im się zwiać jak zamieszkały u babci Eli w domu z cegieł :-) Przy czym dziecko powiedziało, że nie w pomarańczowym pokoju bo tam my mieszkamy jak jesteśmy u babci i nie będzie dla nas miejsca, więc świnki wylądowały w pokoju zielonym :-) He he a dziś biega i śpiewa: gdy wilk jest zły to lśnią mu kły :-D
Czekam na moją mamcię bo dziś przyjedzie na troszkę Janek oglądał Zółwika Sammy na vod i usnął :-) Ciekawe o której wieczorem pójdzie spać :sorry2:

Pyciol - dawaj relacje!
 
u nas niestety choroba wzięła górę...Jula ma bardzo brzydki kaszel i kolejna wizyta u lekarza za nami..oraz tygodniowe wagary od przedszkola
baffled5wh.gif
baffled5wh.gif

i mam nadzieję że na tym skończy się, bo podobno panuje jakiś wirus co atakuje krtań, więc szpital na Kraśnickich pełny takich maluszków...

a ja jeszcze na te "wczasy od roboty" jadę i zostawiam mojego bąbelka chorego...ale cóż jakoś muszą sobie dać radę
yes2.gif
yes2.gif


Blizniaczku mysle mysle jak to zrobic....
 
Madzienka a na jak długo jedziesz??Kurczę,współczuję,że akurat teraz jak Jula chora.I choroby też strasznie współczuje.Oby tylko nie było gorzej.
A ja mam taki mały dołek...Jestem okropnie zła na siebie,że denerwuję się na Fabianka,ze brakuje mi cierpliwości i krzyczę na niego:-( Wsypywał kaszkę do miski i rozsypał,nakrzyczałam na niego,bo dzisiaj wszędzie tak brudził,a on taki biedny smutny stanął i mowi "mamo nie musisz być zła na mnie,przepraszam,nie będziesz już zła?" i jak go przytuliłam to zaczął płakać jak bóbr:-( A później po kąpaniu usiadł w łóżku i mówi "brakuje mi taty mojego".Moje Słonko kochane biedne...
 
Dobry wieczór :-)

moze na kolacje;-):-p:-D




Vive to chociaz wiesz dokladnie co napewno ci dolega, a nie pogorszysz sobie jak odpuscisz te naswietlania?

anoli-nie wiem, bo nie zapytałam :-( Mam nadzieję, że nie, bo niestety nie mam wyjścia...

Aniu-jak tak czytam o Fabianku, to strasznie mi go szkoda....Uściskaj go mocno od cioci Patrycji.

Madzienko-zdrówka dla Julci-a jedna wczoraj coś przeczuwałaś i się wykluło...

Przypomnijcie mi w środę, żebym się pochwaliła "sekretem" ;-)
 
Vive to się nazywa matczyne przeczucie:zawstydzona/y:Jula jak na razie śpi spokojnie wiec mam nadzieje ze antybiotyk szybko pomoże...

Ania jade w poniedzialek a wracam w piatek, no chyba ze u Agi mi sie spodoba to zostanę dłużej....:-D:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry