ANIA2608
Szczęśliwa żona i mamusia
Asiulka mi na razie przeszło podsypianie w dzień,ale za to zdarza mi się zasnąć po 19:00 przy karmieniu Oliwii...Ja mam malutką tuż przy drzwiach od tarasu,więc śpi w wózku nawet jak juz ciemno i zimno.U nas to jedyny sposób,bo w domu przy Fabianie raczej nie ma takiej możliwości;-)
Myszko kurka gratulacje dla męża:-) I dla Ciebie za cierpliwość;-) Ma Twój mąż przymusowy trening dla swojej słabej silnej woli;-)
Myszko kurka gratulacje dla męża:-) I dla Ciebie za cierpliwość;-) Ma Twój mąż przymusowy trening dla swojej słabej silnej woli;-)



Gratuluje wytrwalosci i Tobie i mezowi. I powodzenia w dalszym zrzucaniu kilogramow



Bo jej córka spała tylko w wózku...Nawet na balkonie nie dała sie oszukać.Nie powiem żeby było tak do końca wesoło,ale koleżanka się śmiała,że ma przymusowe zrzucanie kg,więc zawsze to jakiś pożytek;-)