reklama

Grudniowe mamusie 2008

Dziewczyny gdyby Fabian został z Mariuszem to chyba by nie zauważył,że mnie nie ma:-p
On za mną tęskni,ale jak ma tatę to już mu nic do szczęścia nie trzeba.Nawet mnie;-)

Oj Aniu u Nas podobnie...czasem jest mi przykro nawet i troszkę tak zazdrosna jestem o te ich męskie sprawy:sorry:

Witaj Madziu:)
przyznam się wam ze bardzo długo zastanawiałam sie nad szczepionką ale z tego co wiem ona chroni tylko przez jakiś czas więc później trzeba doszczepiać.... nie wiem mam mętlik w głowie....jak już ma zachorować to wolę teraz niż w późniejszym wieku chyba wiadomo póżniej szkoła i ogólnie ciężej to sie przechodzi im się jest starszym......chyba jeszcze będę nad tym myśleć:sorry:
 
reklama
jestem z druga kawką, dzisiaj byczę się na potęgę, nawet kimnełam się 1,5godzinki, a co mi tam:-D:-D

ojj Aniu uwierz mi,że wygłupy z tatą wygłupami a mama to jest mama:tak:fajnie,że chociaż rodzice są pod ręką w razie w:tak:
Asiulko mój B też zakończył swoją ojczyną działalność w momencie wyjęcia sprzętu z wiadomo czego:-D:wściekła/y: w domu liczy się tylko komputer a Bianka najczęsciej tylko mu przeszkadza,bo jest głośna i skacze jak każde inne dziecko a B tego nie cierpi:zawstydzona/y: może dlatego nie wiem jakby było jakby miała cudownego tatę z którym bawiłaby się inczej niz ze mną.....

Anoli super,że u was duża poprawa a z tym paracetamolem to dzwina sprawa a może i tak lepiej:eek:
Pyciolku szybkiego powrotu do zdrówka dla Alexia, mocno się drapie? bo to chyba swędzi z tego co pamiętam...
Zpominajko Tobie tez lepszego samopoczucia życzę, juz teraz wiem dlaczego pierwsza nie meldujesz sie na BB bidulo
 
Tygrysku za to ja się cieszę,bo mam choc trochę spokoju:-p Tylko czasami fabian to tak aż po chamsku mnie przegania,bo on jest taty synkiem,a to jest jego Mariusz,a mnie nie wpuszczą do pokoju:eek: Dziadostwo małe.

Kankiya nie ma co mnie przekonywać,bo ja wiem jak jest;-) Na pewno Fabiano by za mną nie płakał w towarzystwie taty.
 
Aniusiu ja wiem, tylko Ty jesteś z nim cały czas i Fabianek ma tą pewność ,że go nie zostawisz a bawiąc się z tatą on juz wie,że za jakiś czas taty znowu nie będzie i pewnie dlatego taka reakcja a może i przez to jak piszecie z Tygryskiem,że mają swoje męskie sprawy;-) Zapewniam Cie zatem,że córcia będzie szła za mamą,bo będziecie miały babskie sprawy:-p

Madzienko a ja u Was, jak Juleczka? bo coś ostatnio nic nie piszesz?
 
Ostatnia edycja:
Madzienko wiem, że jest niebezpieczna, ale w ciazy szczepić się nie mogę. I nie wiem, czy jest sens robic teraz przeciwciała:-(, niepotrzebnie będę się stresowała.
 
Madzienko wiem, że jest niebezpieczna, ale w ciazy szczepić się nie mogę. I nie wiem, czy jest sens robic teraz przeciwciała:-(, niepotrzebnie będę się stresowała.

ja nie wytrzymałabym.....i zrobiłabym...a może zaszczep Igusia żeby uniknąc styczności z tą chorobą...teraz jest program darmowego szczepienia przedszkolaków...

Witaj Madziu:)
przyznam się wam ze bardzo długo zastanawiałam sie nad szczepionką ale z tego co wiem ona chroni tylko przez jakiś czas więc później trzeba doszczepiać.... nie wiem mam mętlik w głowie....jak już ma zachorować to wolę teraz niż w późniejszym wieku chyba wiadomo póżniej szkoła i ogólnie ciężej to sie przechodzi im się jest starszym......chyba jeszcze będę nad tym myśleć:sorry:

Tygrysku ja też cały czas biję się z myślami bo z każdej strony inne informacje...ale wszyscy znajomi lekarze zalecają nam szczepienie....szczepionka w zależności od organizmu i jego odporności może ustrzec przed tą chorobą albo złagodzić jej przebieg...a doszczepić trzeba będzie kolo 12-13 roku życia...
ale po chorowaniu naszej koleżanki synka szczerze jestem skłonna zaszczepić...chorował miesiąc i był zsypany wszędzie...dosłownie...w buzi, pupie także...
ale znowu koleżanki małą przeszłą mega lajtowo z kilkoma krosteczkami....

ja przeszłąm bez żadnej krosteczki i licze że Jula odziedziczy:-p po mnie odporność ale.....
i tak w kółko...

Madzienko a ja u Was, jak Juleczka? bo coś ostatnio nic nie piszesz?

dziękuję że pytasz...u nas póki co wszystko ok...Jula kocha chodzić do przedszkola, nie choruje tfu tfu żeby nie zapeszyć...tyle że P nadal w Rzeszowie a my w Lublinie:sorry:poza tym praca, przedszkole, dom...i tak w kólko
 
Alex przechodzi ospę wydaje mi się łagodnie...ma chrostki na brzuszku,kilka na pleckach i kilka na nózkach,jedna na twarzy....i tyle...chyba,ze jeszcze mu cos wylezie...ale dostał we wtorek wieczorem wiec juz chyba nic nie dołączy do towarzystwa:-D
 
Witam sobotnio, ale u nas wieje:szok::szok::szok:

Madziu super,że u Was wszystko ok;-)
Pyciolku chyba juz więcej nic nie wylezie, szybkiego powrotu do zdrowia dla małego Pyciolka;-)
Zapominajko uważaj na siebie kochana z tą ospą
 
reklama
Witam

U nas masakra, niby było lepiej a wczoraj obie mi wymiotowały i to tuz przed spaniem prawie jednoczesnie:eek:.Do tego ja dostałam bólu brzucha i prawie 40 stopniowej gorączki:crazy: Mówie Wam wykonczyc sie mozna. Leze plackiem i mam dosc. Nienawidze takiej bezczynnosci:crazy:.


Za to Wam zycze udanego weekendu
:-)
:-):-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry