• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Grudniowe mamusie 2008

Hej

I mnie wzięło, źle się czuję i na dodatek ucho mnie boli. :baffled:

Jutro ma przyjechać szwagier z dziewczyną , jakos nie mam ochoty na odwiedziny. Najchętniej przeleżałabym cała niedziele.

W sylwestra jedziemy do siostry, a tak mi się nie chce.

Powiem Wam, że cały czas mam ten wypadek przed oczami, A jeszcze się dowiedziałam, że niestety ten chłopak nie przeżył. :-(

Na nic nie mam ochoty, a muszę posprzątać bo dopiero wróciliśmy, i jutro uszykować cos do jedzenia na tego sylwestra. Ale mam nygusa.
 
reklama
Witam kochane:)

Niestety Mariczka nadal chora...z lekarzem ciezko sie dostac, tyle jest pacjentow, nie wiem cczy ocsik panuje czy jak.... ma straszny kaszel, chociaz taki odrywajacy sie.... ale goraczka tez jest .....rzadziej wraca, bo dostaje tylko dwa razy dziennie nurofen na zmiane z paracetamolem....no ,ale kuzwa jest.... wczoraj sie tak wypocila, ze myslalam ,ze juz bedzie dobrze....zasnela i obudzila sie doslownie caaaala mokra...cala noc ok, a nad ranem znowu 38,9.... i nawet byla glodna....gdzie ostatnio nawet na slodkie nie moze patrzec.....

Kokusiu tak u nas pruszy, nie jakos nie wiem jak ,ale ciagle pruszy i jakos ten sniezek sieu trzymuje,,.,podobno za miastem niezle jest sniegu....ale tutaj w samym mieście chyba za cieplo..... wczoraj przyszla Babcia do nas i przyniosla Mariczce sanki....jechala na pazkoncie i po drdze kupial dla niuni saneczki.....takz czekamy tylko na wyzdrowienie Mariczki :)

O i specjalnie dla Ciebie wstawie zdjateczko.....szkoda tylko ,ze nie widac na nim jak slicznie pruszy....

Aj chorowitki zycze wszystkim z calego serduszka zdrowia....:******



uciekam poczytac:)
 

Załączniki

  • IMG_3265.jpg
    IMG_3265.jpg
    24,1 KB · Wyświetleń: 52
Kokusia ja chyba przyjadę na jakieś korki z nierobienia bałaganu. Bo u nas po wielkim sprzątaniu czysto i poukładane jest przez jakieś 30 min...
To jakiś koszmar. Mam wrażenie, że mamy w domu jakieś chochliki, które brudzą szyby, blaty, rozrzucają różne rzeczy i generują syf :dry:

Agacia ja myślę, że te odwiedziny trochę cię oderwą od tego obrazu. Wcale mnie nie dziwi, że to przeżywacie. Ja bym pewnie tak samo reagowała.

Kana zdrówka dla was.

Kaja a jak Marysia po takiej rozłące?
 
Zapominajko ja się już nawet nie łudzę;-) u mnie mieszkają takie chochliki:-D:-D dwa, jeden starszy a drugi trochę mniejszy ale bałagan robi o wiele szybciej:-D:-D:-D
Ale po świętach jakoś złagodniały i sprzątają po sobie:tak::tak::tak: może rózgi pomogły:dry::nerd::-D:-D:-D:-D
 
Kokusia ja chyba przyjadę na jakieś korki z nierobienia bałaganu. Bo u nas po wielkim sprzątaniu czysto i poukładane jest przez jakieś 30 min...
To jakiś koszmar. Mam wrażenie, że mamy w domu jakieś chochliki, które brudzą szyby, blaty, rozrzucają różne rzeczy i generują syf :dry:

Agacia ja myślę, że te odwiedziny trochę cię oderwą od tego obrazu. Wcale mnie nie dziwi, że to przeżywacie. Ja bym pewnie tak samo reagowała.

Kana zdrówka dla was.

Kaja a jak Marysia po takiej rozłące?


Wiesz, ze ona tego nawet nie zauwaza...Jest jak jest i chyba juz sie zdazyla przyzwyczaic.


WSTAWAC SPIOCHY:-D:-D
 
Witam!

Lenie się trochę, też nie mam co robić. Kręcę się po domu. Wymyśliłam dziś wyjątkowo pracochłonny obiad, żeby nie gnić na kanapie :-D Mąż w domu juz kolejny dzień :sorry: Dobrze , że jutro na parę godzin idzie do pracy :tak:

Janek coraz mniej kaszle, już go mogę z czystym sumieniem wysłać 2 do przedszkola.

Popijam sobie właśnie nowego Redd'sa ananasowo-grapeifrutowy ale bez szału. Ale mam czteropak. Więc muszę jakoś dać radę :-p

Macham do Was leniwie łapką :-)
 
reklama
Witajcie niedzielnie :-)
A rózgi dostały ?! :szok::-D

U mnie jeszcze ogony dają radę. Futro wszędzie...

Zapominajko ano dostały ale dziewczęce z różowymi kokardkami;-):-D a jakie były zdziwione:cool:

Witam!

Lenie się trochę, też nie mam co robić. Kręcę się po domu. Wymyśliłam dziś wyjątkowo pracochłonny obiad, żeby nie gnić na kanapie :-D Mąż w domu juz kolejny dzień :sorry: Dobrze , że jutro na parę godzin idzie do pracy :tak:

Janek coraz mniej kaszle, już go mogę z czystym sumieniem wysłać 2 do przedszkola.

Popijam sobie właśnie nowego Redd'sa ananasowo-grapeifrutowy ale bez szału. Ale mam czteropak. Więc muszę jakoś dać radę :-p

Macham do Was leniwie łapką :-)

Myszqo witaj w klubie leniwców:tak::tak: ja popijam drinka:tak::-) kolejnego;-):sorry2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry