cześć. my dziś cały dzień w domu, bo Mała od wczoraj gorączkuje i musiałam w nocy paracetamolem jej temperaturę zbijać. Nie wiem czy to przez zęby bo dwa na raz jej idą, czy raczej coś z kataru się wykluwa, więc obserwuję. W takich momentach cieszę się że Młody nie chodzi do przedszkola, bo biorąc pod uwagę to że mężowy dalej w pracy to nie wiem jakbym go z zajęć odebrała. A jak inne podwójne mamuśki? Wysyłacie w przypadku choroby jednego drugie do przedszkola? Z jednej strony to ułatwienie bo można się skupić na tym chorym ale z drugiej- później z chorym dzieckiem iść po odbiór zdrowego? No i to drugie, chociaż zdrowe może roznosić wirusy/bakterie na kolegów chyba. Jak Wy sobie radzicie z tym tematem?