reklama

Grudniowe mamusie 2008

jestesmy i my :)

Alex właśnie się kapie, zaraz wciągnie kolacyjkę, obejrzy dobranockę i poślę Go do wyrka :)
a ja się chyba odchamię i wskoczę do pełnej wanny wody, zrobię sobie maskę na ryjek i poleniu****ę troszkę :)
dzisiaj czuję się o niebo lepiej niż przez ostatnie dni...wczoraj myślałam,że wyląduję przy porcelanie...:zawstydzona/y:...
dwa tygodnie czekamy na decyzje kredytową w sprawie działki...to długo czy normalnie ? :baffled:
pyciolku my czekalismy 3 tygodnie po znajomosci
 
reklama
Kanusia ja w pierwszej ciąży czułam się świetnie...zero dolegliwości i powera miałam takiego,że mogłam góry przenosić...miałam tylko wyczulony węch, co było przydatne bo rano jak D robił śniadanie nie musiałam łazić do kuchni by mu mówić z czym chce i co jest w lodówce, wystrczyło,że ją otworzył :-D
 
Ja się w tej ciąży dużo gorzej czuję :dry:


Współczuję bo wiem co to znaczy, sama bardzo ciężko przeszłam ciążę.
Pociesz się Kochana , że już nie długo.


A ja po wizycie tygodniowej gości sama się rozchorowałam.
Teraz jestem w pracy bo nie mogę iść na wolne ale powiem wam , że bardzo mi ciężko bo jestem taka osobą , która chorobę musi wyleżeć.:-(
 
Witajcie...u nas znowu sypie...więc niedługo to śniegu będziemy mieli po pas....i w święta na pewno trzeba szykować kozaczki bo jakoś niewierze że to wszystko zniknie...no chyba że kalosze jeszcze wchodzą w grę...


Ja od dzisiaj sama...odwiozłam Jula...Lenka niestety coś podłapała jakiś katar:sorry2: i charczy jej w nosku ale walczymy inhalacjami....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry