reklama

Grudniowe mamusie 2008

Hej ja dostałam skierowanie na drugiej wizycie po USG.

A ja zaraz oszaleje, dość że wyskoczyła mi opryszczka wielka że szok, nawet Pani gin. się nią zmartwiła, to dzisiaj zaczyna mnie pobolewać ucho i nie wiem czy się czasem nie skończy zapalaniem ucha. Normalnie jakieś choróbsko widocznie chce się przyczepić i organizm walczy jak może. Nigdy nie miałam gorączki taka moja natura i teraz już sama nie wiem czy się rozchoruje na maksa czy nie. Załamana jestem bo mam astmę do tego i jak jestem przeziębiona to na drugi dzień mam zapalenie oskrzeli. Bardzo, ale to bardzo się martwię o dzidziusia, aż mi się wyć chce.:baffled:
 
reklama
Hej ja dostałam skierowanie na drugiej wizycie po USG.

A ja zaraz oszaleje, dość że wyskoczyła mi opryszczka wielka że szok, nawet Pani gin. się nią zmartwiła, to dzisiaj zaczyna mnie pobolewać ucho i nie wiem czy się czasem nie skończy zapalaniem ucha. Normalnie jakieś choróbsko widocznie chce się przyczepić i organizm walczy jak może. Nigdy nie miałam gorączki taka moja natura i teraz już sama nie wiem czy się rozchoruje na maksa czy nie. Załamana jestem bo mam astmę do tego i jak jestem przeziębiona to na drugi dzień mam zapalenie oskrzeli. Bardzo, ale to bardzo się martwię o dzidziusia, aż mi się wyć chce.:baffled:
Życzę by zdrówko szybko wróciło.
Ja też mam opryszkę, małą.
 
Hej ja dostałam skierowanie na drugiej wizycie po USG.

A ja zaraz oszaleje, dość że wyskoczyła mi opryszczka wielka że szok, nawet Pani gin. się nią zmartwiła, to dzisiaj zaczyna mnie pobolewać ucho i nie wiem czy się czasem nie skończy zapalaniem ucha. Normalnie jakieś choróbsko widocznie chce się przyczepić i organizm walczy jak może. Nigdy nie miałam gorączki taka moja natura i teraz już sama nie wiem czy się rozchoruje na maksa czy nie. Załamana jestem bo mam astmę do tego i jak jestem przeziębiona to na drugi dzień mam zapalenie oskrzeli. Bardzo, ale to bardzo się martwię o dzidziusia, aż mi się wyć chce.:baffled:

Ja tez się rozchorowałam jakiś tydzien temu dość poważnie ale dałam radę!!
Ty tez dasz!!:-)
 
U mnie narazie mąż flika i kaszle więc to pewnie tylko kwestia czasu kiedy nas zarazi......wogóle w tym roku to jakaś zmora z tymi przeziębieniami
 
Ojej, widze, ze u Was nie najlepiej ze zdrowkiem, a sytuacja jest o tyle gorsza, ze musimy teraz bardziej uwazac jakie leki bierzemy (jesli to konieczne), zeby naszym fasolkom nie zaszkodzic. A ja sie zastanawiam, jak to z nami bedzie pod koniec ciazy, tzn. ten listopad i grudzien, jak za oknem bedzie bbrrrrrr, oby wtedy tylko nic nie zalapac :baffled: Duzo goracych usciskow dla Was i dla Waszych kruszynek, 3majcie sie:-)
 
edee ja rodzilam mojego synusia 28.12-nic nie złapałam, baa byla to zima 2005 która niby nalezala do dosc ostrych a ja nie moglam z goraca wytrzymac. Jak wychodzilam to ubieralam sweterek i kurtke ktorej i tak nie zapinalam i bylo mi goraco ;-) Współczuje letnim mamusią (mialam byc sierpniową)
 
Hej dziewczyny:-) Nie dajcie się żadnemu choróbsku!!!
Co do badań do dostałam wykaz jakie mam zrobić na pierwszej wizycie.
Dzisiaj popołudniu ja mam usg i nie wiem jak wysiedze w pracy. Już się nie mogę doczekać (zresztą jak każda z nas).
 
Hej dziewczyny:-) Nie dajcie się żadnemu choróbsku!!!
Co do badań do dostałam wykaz jakie mam zrobić na pierwszej wizycie.
Dzisiaj popołudniu ja mam usg i nie wiem jak wysiedze w pracy. Już się nie mogę doczekać (zresztą jak każda z nas).

Masz rację ja tez nie mogę sie doczekać USG:tak:

A Ty Nam oczywiście zdaj relację co i jak.
Ja mam USG w piątek o 11.10 i normalnie cieszę się strasznie:-)
 
Czesc dziewczyny!!!
Jestem tutaj nowa,wiec sie dopisuje do Grudniowych,bo termin mam 6 grudnia :):) bardzo sie ciesze ze mikolajki bede tak wspaniale heheh :) goraco pozdrawiam:-):-)


 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry