To ja was wszystkie serdecznie witam po kolejnej długiej przerwie. Zaraz się zabiore za nadrabianie. Nadal nie moge wyleczyć cholernego przeziebienia a kaszel to mnie zamęczy, moze rzeczywiscie trzeba odstawic chemie i uzyć czosnku. dzisiaj jestem pierwszy dzien w pracy po miesiecznym chorobowym ale biorąc pod uwage kaszelek to dzisiejszą wizyte u lekarza zakoncze nastepnym zwolnieniem:-) co wcale mnie nie martwi bo nie mogę się pozbyc ciagłej checi do dłuuuuuuuuugiego spania.
Czytam że wasze maleństwa budzą się raniutko ehhh mój synus upatrzył sobie nocne pory i rozpoczyna swoje harce po 22. Pecherz to mu chyba służy za trampoline:-)
Pozdrawiam
Czytam że wasze maleństwa budzą się raniutko ehhh mój synus upatrzył sobie nocne pory i rozpoczyna swoje harce po 22. Pecherz to mu chyba służy za trampoline:-)
Pozdrawiam
Żyje od wizyty do wizyty u ginekologa:-) .W sumie to mja nie narodzona córeczka jest moim sensem życia i jedyne co ostatnio mnie cieszy to to ,że za trzy miesiące będziemy razem
poza tym to nic mi się nie chce,ale to może dlatego że dwa miesiące straciłam pracę i równocześnie odechciało mi się wszystkiego
.A siedzenie samej w domu doprowadza mnie do szału.... 
Więc może coś u mnie nie tak.heh