Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Witajcie
Dawno mnie tutaj nie było, lerzałam w łózeczku, bo mnie brzuszek bolał.
Powiedzcie dziewczyny, czy wy teraz też macie takie odczucie jak byście miały kamień w brzuchu, jest taki cięzki, nabrzmiały ? Uciska na podbrzusze ?
Witajcie nowe brzuszki :-), fajnie ze jesteście z nami.
Madzienka współczuje remontu, ja mam to samo, uwierz mi ze mam już dość, dołuje mnie to wszystko. Wszedzie bałagan i ruszyc się nie mozna, a moim fachowcy to mają w d****.
i malo kto wierzy ze spodziewamy sie tylko jednej dzidzi
Witajcie GrudnioweczkiJak ja dawno tu nie zagladalam:/ Ale w sumie ostatnio jakos na nic nie moge znalezc czasu:/
Dzis czeka mnie chyba najbardziej stresujacy egzamin w moim zyciu, a dokladnie egzamin na prawko. Trzymajcie za mnie kciuki dziewczyny, bo mam nadzieje, ze wsparcie duchowe innych osob pomoze mi w jego zdaniu
Co do kilogramow to u mnie jakies 5-5,5 kg na plusie, a dzis zaczal sie 29 tydzien.
Ja tez mam troszke obaw co do studiow, jak to pogodze. Zostal mi tylko jeden semestr do obrony inzyniera i mam nadzieje, ze uda mi sie to jakos pogodzic. Na razie czuje sie dobrze, nie jest mi jeszcze ciezko, ale nie wiem jak bede czula sie pod sam koniec - codzienne bieganie na uczelnie moze byc uciazliwe, a na zajecia chcialabym chodzic jak najdluzej. Zobaczymy jak to wszystko bedzie...
No coz ... Milego dzionka Dziewczynki:Ja zbieram sie na ten egzamin:/
WITAM WSZYSTKIE FORUMOWICZKI:-)
Marzycielko gdzie studiujesz bo widziałam, że wczoraj ty też w szkole i też w Wawie, więc a nóż moze w tej samej uczelni;-)
MIŁEGO DZIONKA:-):-):-)
Weekend spedziłam na uczelni i poczułam się niesamowicie zdołowana - nie zmiesciłam się w uczelnianej ławce - koledzy przyszli z pomocą i porozsuwali to dziadostwo, później po kilku godzinach wykładów byłam tak zmęczona że w domku się popłakałam i mma obawy czy dam rade uczestniczyc w zajęciach do grudnia. Do środy mam się zastanowic nad indywidulanym tokiem nauczania. Kurcze myślałam że mam w sobie tyle siły a jednak chyba się przeliczyłam. :-(dzisiaj mamy wizyte u gina - juz trzecią w tym miesiącu, troszkę częściej się widujemy ze względu na rózne przypadłosci ale przyznaje szczerze że jestem troszke zmęczona tym jeżdzeniem, czekaniem, badaniem - dobrze że męzus mnie wspiera i mój tatko który oczekuje wnuka z niecierpliwoscią. Nio idę poczytac jakąś gazete w pracy i dopoić się jakims napojem cieplutkim



z tym przyjazdem -oby więcej takich ;-)


