reklama

Grudniowe mamusie 2008

Arlets witaj!!!

Co do zachcianek to też nie mam, jasne, że czasem mam na coś ochotę ale przed ciążą też miewałam :-) Ja nie moge wogóle jeść mięsa, nigdy zresztą nie przepadałam ale teraz to już na samą myśl robi mi się niedobrze. Tylko dla męża gotuje :-) bo on jest mięsożerny. U mnie najgorzej jest z piciem, nie wypije nic ciepłego. Poza tym żadnych soków - nic. Piję tylko fantę z lodówki, bardzo bardzo zimną. :rofl2:
 
reklama
ja zawsze uwielbiałam słodycze a teraz to bym pożerała codziennie tony... ale się ograniczam a co do mięsa ma to samo - staram sie juz na siłe jeść bo nie mam na nie ochoty zbytnio
 
przeczytałam i się przestraszyłam - odniosłam wrażenie że moja ciąża jest mniejsza niż Wasze w tym czasie... bicie serca wolniejsze itd.

ogólnie jestem po dość nieciekawym początku tzn. w pierwszym miesiacu ciąży zrobiłam wszystko czego robić nie wolno no i teraz mam zmartwienie na resztę ciąży!!! (nie wiedziałam - nawet test mi pokazal tylko jedną kreskę)
zostało mi tylko mieć nadzieję!!! na szczęśliwy koniec
 
przeczytałam i się przestraszyłam - odniosłam wrażenie że moja ciąża jest mniejsza niż Wasze w tym czasie... bicie serca wolniejsze itd.

ogólnie jestem po dość nieciekawym początku tzn. w pierwszym miesiacu ciąży zrobiłam wszystko czego robić nie wolno no i teraz mam zmartwienie na resztę ciąży!!! (nie wiedziałam - nawet test mi pokazal tylko jedną kreskę)
zostało mi tylko mieć nadzieję!!! na szczęśliwy koniec

Nie martw się, ja też robiłam wiele zakazanych rzeczy... Ale jak dowiedziałam się, że jestem w ciąży całkowicie zmieniłam tryb życia. Na razie jest wszystko w porządku i mam nadzieję, że tak zostanie.
Mam nadzieję, że u Ciebie również będzie wszystko ok
 
witam wszystkie kobitki z maluszkami w brzusiach ,krótkie intro:iwona, lat 26-wkrótce;-), dzidzia myślałam że przyjdzie na świat w styczniu -otóż okazuje się że jednak na 27.12-ktoś też tak ma?ja bym wolała na styczeń ale najważniejsze żeby po prostu było zdrowiutkie bo pracuję z dziećmi niepełnosprawnymi z różnymi wadami i chorobami i wiem jak ciężko jest tym dzieciaczkom żyć bez świadomości i być pod czyjąś opieką całe życie
a ty Madziu jaki masz problem z tymi rodzicami bo u mnie to była krótka piłka mój mężuś zadzwonił do moich rodziców i im tak prosto z mostu powiedział a oni byli super szczęśliwi
 
wiesz Arlets najlepiej to wymazać z pamięci wszystko co było nie tak do momentu w którym się dowiedziałaś że to złe dla dzidzi bo inaczej to będziesz się zamartwiać czyli znowu robić coś nieodpowiedniego ,co za sens,
nie każdy lek szkodzi ,chodzi o to że żadna spółka nie bada leków na kobietach w ciąży bo po co ryzykować na chociażby jednym dziecku więc lepiej wyeliminować wszystkie leki:tak:
ja nie wiedziałam że byłam w 3 tyg. i wypiłam pól lampki likieru a kilka dni potem troszkę wina-wchodze na internet poczytać skutki a tam o zgrozo jak to szkodzi i wogóle inne schizy więc ja panika a przecież dziecka twarz nie zdeformuje sie poprzez troche alkoholu wypitego raz na 9 miesiecy,ale ludzie zawsze beda straszyc i przestrzegać zapominajac o skutkach właśnie takiego zachowania:wściekła/y:
 
Arlets mam nadzieję, że będzie wszystko ok. Ja też nie wiedząc jeszcze, że w ciąży jestem nadźwigałam się w pracy jak nie wiem co potem mnie brzuch bolał ( jedna ciąże już poroniłam) do tego paliłam jak smok. Rzuciłam palenie od razu po teście i w ogóle zmieniłam nawyki żywieniowe. Narazie jest wszystko w porządku i mam nadzieję, że u ciebie też.b Trzymam kciuki.
 
reklama
Witam wszystkie nowe mamusie :)

Artlets- nie zamartwiaj się na zapas. Nie zawsze leki muszą negatywnie wpłynąć na ciążę. Znam wiele przypadków kobiet, które przez całą ciążę w ogóle nie dbały o siebie, a urodziły całkiem zdrowe dzieci. Pewnie, że jak już się wie o ciązy, to trzeba zrobić wszystko, aby dzidzi nie szkodzić, ale nie można zamarwiać się tym, co było na samym początku.

Ja mam ostatnio wilczy apetyt, pochłaniam dosłownie wszystko. Jestem z natury słodyczowa, ale teraz ciągnie mnie raczej na konkrety. Mięsko, kiełbaska, kuchnia włoska, a nade wszystko zupy. Bez zupy dzień stracony. Teraz też bym zjadła ;)
No i przeszła mi wreszcie ciągła senność, wraca dawna energia.
Gdyby nie spinanie się brzuszka to byłoby idealnie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry