Wiolcia_6
Grudniówka 2010 :)
Moja przyjaciółka miała rodzić tak samo jak ja w grudniu ale poroniła. Poroniła drugą ciążę mimo wszystko udało im się i miała urodzić w lutym dziewczynkę.
Pisała wczoraj do mnie, że dziecko się nie rusza - wysłałam ją na pogotowie.
Dziś jest w szpitalu czeka na poród bo dziecko nie żyje.
Nie wiem co mam jej powiedzieć.
Sama jestem załamana.
Pisała wczoraj do mnie, że dziecko się nie rusza - wysłałam ją na pogotowie.
Dziś jest w szpitalu czeka na poród bo dziecko nie żyje.
Nie wiem co mam jej powiedzieć.
Sama jestem załamana.
! Aż mnie ciary przeszły. Współczuję:-(. Też bym nie wiedziała co powiedzieć....

