Missiiss wygląda to tak jakbyś sie rzucała do mnie. Oczywiście,że by mnie to marwiło, bo i tak bywało u mnie,że nawet przez tydzień było kilka ruchów na dobę. . Ale doszłam do wniosku,że jak czuje ruchy to lepiej sie nie napędzać, bo stres nie jest potrzebny. Dlatego zawsze jak coś mnie nie pokoi to pod jakimś pretekstem jadę na IP,żeby zobaczyli czy wszystko w porządku. Nie Ty jedna straciłaś dziecko i nie Ty jedna masz schizy. Myślisz,że chciałabym mieć powtorkę z lutego??? Nauczyłam sie podchodzić do tego ze zdrowym rozsądkiem. Tyle razy sie schizowałam, w końcu czas zacząć cieszyć sie ciążą.