• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

no jeszcze alergia na kota mi potrzebna... i co wtedy???

u mnie sab simplex raczej nie dziala bo wlasnie po nim dzis nie spalismy, ile musialabym razy go uzyc by byc pewna ze powinien zadzialac?? espumisan tez nie bardzo.. za to podzialalo to Rurka antykolkowa z tym ze nie mozna tego stosowac czesto, ale za przeproszeniem kuuupaaaaaa taaaakaaaa poszla :) i gazy swiszczaly :) no ale to mechaniczne dosyc i wole nie stosowac czesciej niz powiedzmy co 2 dzien w desperacji. Dzis zastosowalismy to Heel VIBURCOL N czopki - opinie, zdjęcia, informacje - bangla.pl i jest blogi spokoj ale w sumie nie wiem dlaczego, czy bo ja to uspokoilo czy bo pomoglo na kolke......








 
reklama
Wiolcia Krzysia tez mialo nie byc :)) wiec sie narazie nie martw :) Twoje hormony po ciazy jeszcze szaleja, wszystko sie moze zmienic, zeby Cie pocieszyc ;) ja mam dodatkowa dziurke.. :/ czekam az sie zrosnie....
 
witajcie:-)
u nas wczorajszy wieczór koszmar. To chyba były te osławione kolki:no: eh, nie znałam tego badziewia z córcią starszą:wściekła/y:
w każdym razie suszarka pomogła na chwileczkę, nie miałam tego sab ani espumisanu, plantexu nie chce- na szczęście mąż wracając wieczorem z pracy kupił czopki viburcol n ( te czopki, o których pisała Salomi)i po nich synek zasnął ( na moich piersiach).
Ale właśnie tak się zastanawiam-pomimo, że wczoraj kupki nie zrobił to chyba tak bardzo mu sie nie chciało, skoro wsadziłam mu czopka i mimo to kupki nie było. Jak myślicie:confused::confused::confused: poza tym pomijając płacze i prężenie to brzuszek miękki:eek:
a teraz śpi-oczywiście na moich rekach.. wrrr, w ogóle go odłożyć nie można, nawet ta karuzela już nie działa:no:

a może ktoś ma kontakt do Bodzinki??
 
Ostatnia edycja:
witam sie i ja
u nas teraz sie z kolei ciemieniucha zaczela-i obawiam sie ze rozejdzie sie na buzie jak nic.... wrrrr co chwile cos. A tu chrzciny w niedziele-musze ostro zadzialac bo jak mi sie zaczną nad dzieckiem doktoryzowac- a czemu ma a po co to chyba pobije...
milego dnia zycze i spokojnego i zmykam na sniadanie bo tygrys Alicja sie pewnie zaraz zaktywizuje...
 
Nie mogę się przyzwyczaić do nowego miejsca tego wątku ;)

U nas spokojny dzień i w miarę spokojna noc - Franek co prawda nie spał 2 godziny jak się obudził o 2 na jedzenie, ale nie płakał, tylko po prostu nie mógł zasnąć. Co nie zmienia faktu, że jestem ciut zmęczona ;) Na szczęście obiad i ciasto mam, więc polenię się dziś. Pogoda słaba, więc na pole nie idziemy.
Nam na boleści brzuszkowe pomaga na razie plantex. Ale na moje oko to nie były kolki - chyba. Od paru dni co dzień rano Franek wypija 30 ml plantexu, ja pozostałe 20 ml ;) I potem idą piękne kupy i piękne odbicia cały dzień. Czasem zaczyna ryczeć, ale tak "profilaktycznie" - chyba przewiduje, że coś go może boleć. Jak się orientuje, że nie boli, to od razu się uspokaja.

***
Jutro idziemy na usg główki... Trochę się boję, bo czytałam, że jednym z objawów powikłań przy poszerzeniu komór w mózgu jest szybszy wzrost główki. A Franek mi się ostatnio w dwa bodziaki nie zmieścić - na długość były dobre, ale przez główkę nie przeszły. Oby było jak z bioderkami - dużo mojego stresu, a okazało się, że wszystko ok.

***
Poza tym to tydzień jest ciężki dość. Dowiedziałam się, że mój tato wylądował w szpitalu. Mama nie mówiła mi o tym jak byłam w ciąży, żeby mnie nie stresować, a podobno to już było od dawna zaplanowane. Tata przeszedł jakiś czas temu dwa małe zawały (wyszło to dopiero na badaniach serca - ma część serca niedotlenioną teraz) i teraz robią mu badania i przygotowują do koronografii... A on nie znosi lekarzy, był w życiu u lekarza może ze dwa razy. Więc musi być bardzo źle, jeśli zgodził się na szpital. Okropnie się boję - nie jak o tatę, ale jak o dziecko - chyba w pewnym czasie te role opiekuńcze się odwracają... Ale będzie dobrze. Musi być...
 
ehhhhhhhhhhhhhhh
Adaś cuduje po nocach a w dzień śpi a w dzień ja odespać nie mogę bo mam Kaję. Poza tym jestem z tych zawziętych matek co to "musi być po ich" czyli w nocy spać! a w dzień niekoniecznie.

poza tym jest pępek w dłoni jest impreza :)
odpadł w nocy
i tylko 3 pieluchy wymieniłam czyli jakiś mały sukces jest :)


1. kiedy Wasze maluchy przestały robić kupy w nocy???
bo czytałam że niektóre z Was już wcale nie przewijają w nocy

2.czy robią jeszcze kupy "wody" czy już takie bardziej normalne kupki?

3. czy w ogóle któreś dziecko przesypia już noc?
 
Ostatnia edycja:
czesc:)
ponawiam pytanie o Bodzinkę i ewwe!

u nas dziś ciepło i deszcz... bleeeee.........

u nas nie ma (odpukać!!) bóli brzuszka i nic nie wiem o specyfikach, które na owe pomagają.
mąz jest na spotkaniu z dyrektorem z Nicei, nie wiem kiedy wróci do domu, czy jeszcz epotem dopracy pojedzie, bo jego niemyslący wspólpracownik, zamiast zadzwonic wczoraj co i jak, to zadzwonil rano, ze bedzie po niego za 10 minut, bo na 9 sa umówieni z Olivierem (tym dyrektorem). zapomnial wczoraj zadzwonic...

Poza tym to tydzień jest ciężki dość. Dowiedziałam się, że mój tato wylądował w szpitalu. Mama nie mówiła mi o tym jak byłam w ciąży, żeby mnie nie stresować, a podobno to już było od dawna zaplanowane. Tata przeszedł jakiś czas temu dwa małe zawały (wyszło to dopiero na badaniach serca - ma część serca niedotlenioną teraz) i teraz robią mu badania i przygotowują do koronografii... A on nie znosi lekarzy, był w życiu u lekarza może ze dwa razy. Więc musi być bardzo źle, jeśli zgodził się na szpital. Okropnie się boję - nie jak o tatę, ale jak o dziecko - chyba w pewnym czasie te role opiekuńcze się odwracają... Ale będzie dobrze. Musi być...
mój tata tez mial jeden zawał który przechodził i wyszło to dopiero przy drugim. za to po koronarografii było bardzo dobrze. Był jeszcze w sanatorium i echo wtedy wyszło bardzo dobre. Chodził juz potem na kontrolei wyniki mial bardzo dobre. Nie denewruj sie, moze nie lubic lekarzy, ale kochac życie, wiec mnie taki wybór nie zadziwia.

1. kiedy Wasze maluchy przestały robić kupy w nocy???
bo czytałam że niektóre z Was już wcale nie przewijają w nocy

2.czy robią jeszcze kupy "wody" czy już takie bardziej normalne kupki?

3. czy w ogóle któreś dziecko przesypia już noc?
1. raz robi raz nie
2. jeżeli normalna to znaczy jak u dorosłego, to będzie takic robić dopóki nie przejdziesz z dzieckiem na obiadki itp (normalne jedzenie) - mleczne (cycusiowe) kupy sa bardziej wodniste
3. to żart?? mój cycusiowy żarłacz je kilka razy, nawet w nocy. Starsza córka zaczęła przesypiać noce (od 20 do 6) jak dostała butle, czyli około roku
 
Witami się i my!
Dzisiaj jestem cudownie wyspana - mała spała od 23 do 6 rano, potem została nakarmiona i posżła dalej spać, więc ja też się jeszcze zdrzemnęłam. A teraz znów śpi. Nie wiem o co chodzi, ale ostatnio albo śpi cały czas, albo w ogóle.

Gabriella
1. moja czasem robi, czasem nie
2. kupki są rzadkie, żółte z takim jakby ścietym białkiem - tak jak pisały wcześniej dziewczyny
3. Ida dzisiaj przespała, ale to wyjątek, bo była padnięta po całodziennym marudzeniu

Ja mam w domu Sab (przywieziony mi w wakacje przez wujka mieszkającego na stałę w Niemczech), ale go jeszcze nie używałam. Ida parę razy miała problem ze zrobieniem kupki, ale na kolke mi to nie wyglądało. Masaż brzuszka i pierś pomogły i kupa poszła. A wczoraj kupiłam rumianek i koperek i sama piję, może to pomoże wyregulować jelitka małej.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry