Renczysia, a w jakim miejscu ten lokal?
Andrzejki... Zupełnie o nich zapomniałam. Ale chyba nic się nie uda na szybko zorganizować. Zresztą - nie wiem, czy chcę. Jeszcze nie odpoczęłam po tym samotnym tygodniu. Dziś Frulik wstał o 6.30 - niby niezbyt wcześnie, ale wiele bym dała, żeby poleżał jeszcze do 7...:/
Co do zębów, to mamy już dolne jedynki od paru miesięcy, od środy rośnie sobie na świecie lewa górna jedynka, a dziś widać już prawą górną jedynkę i dwójkę

Więc komplet jedynek już mamy ;D
Chłopaki poszli do małego pokoju, a ja muszę na szybko ustalić jakieś obiady. Na razie odpuszczam zakupy urodzinowe - pojedzie się w tygodniu.
Frulik strasznie nas terroryzuje ostatnio. Pokazuje palcem, co chce dostać, i jak nie dostanie, to jest TAKI ryk i foch, że szok...:/ Ale jak go przeczekamy, to się uspokaja... Tylko nerwów nas to sporo kosztuje. Głupi wiek :/