reklama

Grudniowe mamy 2016

reklama
Jak niewiele nam do szczęścia potrzebne :-) kawa i już .. mnie ostatnio tak ucieszyly wlasnie kupne nalesniki z serem :-D

Mnie lekarz mózg wyprał i namówił na poród w szpitalu z dobrym oddziałem neonatologii.

Powiedział że ciąża może przebiegać idealnie, poród też a dziecko może mieć problemy i ważne żeby potrafił się nim ktoś od razu profesjonalnie zająć...

Więc ja znów pewnie będę miała to pod uwagą choć pierwszy poród był koszmarny i traumatyczny i wolałabym teraz rodzić bardziej po ludzku... nawet myślałam przez chwilę o cc tak się boję :( aaaa zresztą dużo czasu jeszcze zobaczymy ...

oj jak ja się boję cc to szok! a już najbardziej tej igły w kręgosłup. Mam traumę po tym jak lekarz nie umiał mi pobrać płynu mózgowo-rdzeniowego i wbijał się 4 razy i jeszcze darł paszczę, że to moja wina bo mam krzywy kręgosłup!

no i mam, kręci mi się w głowie po tej kawie :/ liczę, że zwrotu nie będzie
 
Pierwszego porodu się nie bałam. Podchodziłam na luzie, wiedziałam co mnie czeka, a przynajmniej tak mi się wydawało... teraz to dopiero się boję powtórki. Ale liczę na to, że ten poród będzie inny, lżejszy, szybszy, mniej bolesny. Oby... ;)
Nie odwazylabym się rodzić w domu, ale jeśli ktoś o tym marzy to czemu nie :) dla każdego coś innego.
U nas w szczecinie jest centrum narodzin mamma. Myślę że to jest właśnie cos takiego jak domy narodzin, chyba.
Link do: Prywatny Szpital Położniczo-Ginekologiczny w Szczecinie tylko ceny kosmiczne, myślę że 3 razy tyle co poród w domu.
 
Ostatnia edycja:
Skadi oczywiście, że brałam również pod uwagę zdrowie dziecka. Patrzyłam również na stopień referencyjności oddziału noworodkowego przy szpitalu w którym rodziłam. Poza tym, gdybym rodziła w domu, to najbliżej byłoby mi do najbardziej znanego Instytutu Pediatrii w Prokocimiu, bo samochodem ode mnie z domu jedzie się tam ze 3 minuty. To nie jest tak, że jak komuś zależy na naturalności to jest jakimś nawiedzonym psycholem, który nie patrzy na nic innego, zwłaszcza zdrowie dziecka. Gdyby podczas ciąży okazało się, że mojemu dziecku coś grozi, to oczywiście, że bardziej patrzyłabym na jego bezpieczeństwo, ale w większości przypadków wszystko jest dobrze i trochę jest bez sensu zakładać, że stanie się coś złego.
 
Antiope nie miałam nic złego na myśli, ja to absolutnie rozumiem i nie neguje.. i nie uważam aby kobieta która chce rodzić w pełni naturalnie i w znanym jej otoczeniu jest psycholem.. napisałam tylko co mi lekarz nawkładał do głowy i to że ja po pierwszym porodzie najchętniej rodzilabym pod pelnym znnieczuleniem w otoczeniu 15 lekarzy - a to nawet bardziej o mnie świadczy jako o swirusce :-)
 
A tak abstrahując , już kupę lat temu miałam praktyki w Żeromskim ale już wtedy fajnie wyglądał oddział położniczy...

Porod w pozycji jaka nam odpowiada, masaże itd. znacie jakieś opinie z pierwszej ręki?
 
Kobiety wy się tu nie straszcie wzajemnie traumami porodowymi, nie słuchajcie mam, teściowych i ciotek "dobra rada" tylko przeczytajcie książkę Irenki Chołuj "urodzić razem I naturalnie" oraz historie porodowe na vivatporod.pl (nie tylko domowe). Ogarnijcie fizjologię, dowiedzcie się jaki jest mechanizm bólu porodowego, czemu jest on fizjologiczny. A będzie wam dużo łatwiej pójść do porodu z uśmiechem na twarzy :)
 
reklama
Skadi ja się nie obraziłam, ani nic, żebyś sobie nie myślała.

Już nie pamiętam co czytałam o Żeromskim jak rodziłam. Jakoś nastawiłam się na Rydygiera. Wcześniej brałam pod uwagę Ujastek, ale się dowiedziałam, że tam właśnie trochę traktują pacjentki jak na taśmie produkcyjnej i jak tylko się coś przedłuża, to od razu cesarka. Ta moja położna tam wcześniej pracowała i właśnie z tego powodu odeszła.

bonusowa amen :happy:

agnesis, to że pierwszy poród był ciężki nie oznacza, że kolejny będzie. Na pewno tym razem będzie nie bardzo boleśnie i szybko. Na pewno tym razem będziesz miała inne wspomnienia. :happy2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry