reklama

Grudniowe mamy 2016

reklama
ja to w ogóle była bym za tym, żeby robic USG co tydzień:D
w ogóle czy to coś szkodzi naszym maleństwom? chyba nie, więc nie wiem, czemu każą nam aż tyle czekac do kolejnych spotkań. A ile nerwów mniej oszczędzonych przyszłym mamom, gdyby mogłby się częściej widywac z maluchami.

MyDream- życzę szybkiego powrotu do domu!

Ooo o szkodliwości USG to już niejedna debata tu była. Osobiście się nie znam na ultradźwiękach na tyle, żeby wypowiadać się w fachowy sposób, ale myślę sobie tak: takie badanie pewnie nie jest dla Maluszka niewyczuwalne i obojętne. Same pewnie widziałyście, jak Maluszki się odpychają od głowicy, a jak są już większe to jak się krzywią i zasłaniają buzię rączkami. Nie jest to zatem ich ulubiona zabawa. Czy jest szkodliwa czy nie, nie wiem, zakładam dla spokoju własnego ducha, że nie i że lekarze wiedzą co robią. Niemniej jednak jeśli nie ma potrzeby, to po co denerwować Malca. Niech tam sobie pływa w spokoju :)
Co innego jeśli się coś dzieje. Wtedy nie zastanawiałabym się ani sekundy.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry