reklama

Grudniowe mamy 2016

Jeszcze dzieci? Ale super, gdyby nas było by stać to 3 by była :)
Marzyłam o czwórce.
Nas w domu było sześcioro i zawsze było wesoło. Fajnie jest mieć dużą rodzinę.
Na ten moment ograniczają nas finanse i miejsce. Ale gdybyśmy kupili dom to czemu nie

cb7wugpju04jz4q8.png
 
reklama
My tak gadu-gadu o porodowych objawach, ale naprawdę się pewnie zacznie zupełnie niespodziewanie... Ciekawe, która z nas będzie następna ;) bo teraz już właściwie w każdej chwili może się coś wydarzyć...
No właśnie....
Ja mam termin na 10 grudnia. Ja myślę że Jadwiga lub lenam pod koniec listopada się rozpakuja.
Ja chciałabym pod koniec listopada, bo i tak w szpitalu zostaniemy.
Ja mam konflikt krwi z grup głównych i na bank będzie żółtaczka patologiczna.
Więc 2 tyg przed terminem mam do szpitala zgłosić swoją grupę krwi i męża, na przetaczanie dla dziecka. Muszą mieć przygotowaną.
Ja mam 0rh- ale mam przeciwciała grupy B, mąż ma właśnie grupę B i jak kolejny syn będzie też miał B to przetaczanie nas czeka.
 
Dziewczynki oby Wam bóle przeszły. I dzidziusie jak najdłużej siedziały u mamusi.

U mnie o dziwo im dalej jestem tym jest lepiej. Mniej boli. Jasne jest ciezej ale teraz jakiegos takiego powera dostalam. Latam ukladam przekladam robie listę co potrzebuje segreguje rzeczy. Chyba mnie ten syndrom wicia gniazda dopadl.

Byłam w hm i dobrze ze nie mam kasy na koncie bo widzialam milion rzeczy dla mnie małej i synka. Na dzial meski nie zachodzilam bo nie chcialam sie dobijać:D wiem juz co i jak i za ile a to mi chodzilo.

Dzis mam obiad z glowy. Caly garnek zupki warzywnej mam jeszcze i wczoraj robiliśmy pierogi i cala micha do podgrzania jest. Ciesze sie bo nie musze stac przy kuchence i mam troche czasu na poleniuchowanie zanim mojego misia marude odbiore z przedszkola.

Jutro znowu na ktg jade i to tyle wizyt w tym tyg. Za to za tydzien jazda niezla. Poniedziałek diabetolog wtorek ginekolog sroda przedszkole zamikniete a w czwartek okulista z malym. I tu sie cholera boje. Ostatnim razem na poczekalni butami rzucal w ludzi ciekawe co teraz wymyśli:D

Jeszcze o oksy. Ja wspominalam ze po znieczuleniu zewnatrzoponowym przy 10 cm rozwarcia przeszly mi skurcze. No i na szybko podpieli mi oksy. Jezuuuu to co bylo przed kroplowka a po to nie ma porowania. Myslalam ze umre serio. Dlatego jak slysze ze ktos na porod sn chce znieczulenie to wlosy mi deba staja. Wiadomo sa dziewczyny co rodza sobie elegancko po takim znieczuleniu ale malo sie mowi o tych co maja w gratisie porod kleszczowy albo z proznociagiem . Do tej pory zaluje i sobie w brode pluje ze wzielam. Czuje sie winna za te wszystkie problemy co ma teraz synek. Nie strasze nie odradzam czy cos. Po prostu pisze jak było ze mna i jak sie moze skonczyc.


 
No właśnie....
Ja mam termin na 10 grudnia. Ja myślę że Jadwiga lub lenam pod koniec listopada się rozpakuja.
Ja chciałabym pod koniec listopada, bo i tak w szpitalu zostaniemy.
Ja mam konflikt krwi z grup głównych i na bank będzie żółtaczka patologiczna.
Więc 2 tyg przed terminem mam do szpitala zgłosić swoją grupę krwi i męża, na przetaczanie dla dziecka. Muszą mieć przygotowaną.
Ja mam 0rh- ale mam przeciwciała grupy B, mąż ma właśnie grupę B i jak kolejny syn będzie też miał B to przetaczanie nas czeka.
Ja mam na 8 termin z OM a z usg 2-4 grudnia [emoji16]

thgfflw1k3inkyc3.png
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry