ej zamowilam wozek na poczatku wrzesnia, wplacilam 300 zl, wozek mial dojsc koniec listopada, doszedl w drugiej polowie wrzesnia i panie mowia, ze zaplace jak bede odbierac, ze moze u nich stac (kilka tak stoi juz zamowionych) a wczoraj mi tu dzwonia, ze uwaga-szefowa kazala mi teraz zaplacic reszte za wozek a ja mowie, ze to dziadkowie placa i nie wiem kiedy dadza kase dokladnie, ale mowili cos o koncu pazdziernika (tak sie dogadalam z paniami w sklepie, ze wtedy mamy go odebrac) a tu sie szefowa rzuca, ale sama nie zadzwoni do mnie...wiec ja tam zadzwonie do niej!!!! i se z nia pogadam a fotelik nawet nie dojechal o cena o 80 zl wyzsza wyszla niz mialo byc...zla jestem