reklama

Grudniowe mamy 2016

reklama
Moje Maleństwo nie żyje więc sorry ale niech ktoś przejmie mój wątek. Powodzenia dziewczyny. Niech chociaż Wam się uda.
Kochana, pisz gdybyś czegokolwiek potrzebowała... siedzę teraz i łzy ciekną mi sznurem. Po części dlatego, że życie jest niesprawiedliwe, a po części przez to, że przybywają do mnie całąmasą wspomnienia... :( cokolwiek się stanie, jesteśmy z Tobą.
 
Agnesis przykro mi. Aż się popłakałam. No i co można napisać więcej w takiej sytuacji. Gdybyś chciała pogadać, zawsze możesz do mnie napisać. :sad:
 
reklama
Wiecie co... ja już naprawdę wierzyłam, że po dobrnięciu do 8 tygodnia jest już z górki :( wierzyłam, że już nic złego się żadnej z nas nie stanie... straszne jest to, że niektórym ciąża i rodzenie dzieci przychodzi z taką łatwością, a inni pomimo trudów i starań mają wiecznie wiatr w oczy...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry