reklama
reklama
Dziewczyny oszaleje z tym uchem :(... Szumi mi, jest zatkane i czuje sie jakby by ktos tam wode wlewal :baffled:.... Miala tak kiedys ktoraś? Coś pomoglo?
Moja koleżanka z pracy miał w szumy. Chodziła po lekarzach i jak się ostatnio widzieliśmy to dalej było to samo...
Nie wiem czy są tutaj jakieś kociary ale moja kotka uwielbia kłaść się mi na brzuchu i spać gdy np oglądamy film , wcześniej oczywiście musi sobie ugniesc spanie i jakoś do soboty o tym nie myślałam ale sytuacja jak codzień Maleństwo się układa a mój mąż nagle ja goni aby nie ugniatala mi brzucha. Trochę zbaranialam bo nie myślałam o tym w ten sposób , i sama zaczęłam ją teraz uczyć aby bardziej układała się na udach.
Póki jest gdzie przyjemnie jest jak sobie leży i mruczy maluszkowi :)
W ciąży że starszym byłam u mamy. To był 8 tc, akurat oprócz rudego była jeszcze kotka brata. Obudzilam się w nocy, o obe obaj na mnie spały tzn na brzuchu. Koty ponoć wyczuwaja ;)

@Kacprysiowo dziękuję, jeszcze się wylegujemy, jeśli to dobre określenie przy dwójce kilulatkow:D Dziś było upalne i wietrznie, a pół godziny temu przeszła ulewa i się ochlodzilo. Jutro pewnie też tak będzie, więc będziemy robić nic :D no basen, bajkolandua itp, W sobotę wracamy do domu.
Ja już się wyleguje z bezalko Leszkiem, a M z chłopcami w Bajkolandii. Dziś rano byłam ledwo żywa, po śniadaniu wróciłam do pokoju. Wywiesilam kartkę "nie przeszkadzac" ale... tam dzidzius zaplakal, tam ktoś x walizka przejechał, ktoś drzwiami trzesnal i nie pospałam. Za to chłopcy mieli zabawę w detektywa z animatorem i super się bawili:)
 
A mi przyszedł smak na fasolke po bretońsku i jak tylko będe miec sprawną kuchnie, to ugotuje :D

Dagaaa m
Moja koleżanka z pracy miał w szumy. Chodziła po lekarzach i jak się ostatnio widzieliśmy to dalej było to samo...

W ciąży że starszym byłam u mamy. To był 8 tc, akurat oprócz rudego była jeszcze kotka brata. Obudzilam się w nocy, o obe obaj na mnie spały tzn na brzuchu. Koty ponoć wyczuwaja ;)

@Kacprysiowo dziękuję, jeszcze się wylegujemy, jeśli to dobre określenie przy dwójce kilulatkow:D Dziś było upalne i wietrznie, a pół godziny temu przeszła ulewa i się ochlodzilo. Jutro pewnie też tak będzie, więc będziemy robić nic :D no basen, bajkolandua itp, W sobotę wracamy do domu.
Ja już się wyleguje z bezalko Leszkiem, a M z chłopcami w Bajkolandii. Dziś rano byłam ledwo żywa, po śniadaniu wróciłam do pokoju. Wywiesilam kartkę "nie przeszkadzac" ale... tam dzidzius zaplakal, tam ktoś x walizka przejechał, ktoś drzwiami trzesnal i nie pospałam. Za to chłopcy mieli zabawę w detektywa z animatorem i super się bawili:)


Dzięki. Myśle ze te szumy to takie od zatkania... Raczej.
Ale sobie fajnie odpoczywacie. Super :-) :).
A jak syn? Zdrowy juz?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry