Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Ja mam 2.5 latka ale celowo go nie brałam. Uwazam ze to wprowadzi jeszcze wiekszy zamęt w jego małej glowce. Ale kolezanka brała swojego na usg.Cześć dziewczyny mam pytanie do tych co już posiadają dzieci, zabrałyście dzieciaczki na usg żeby zobaczyły rodzeństwo? Ja mam w środę wizytę i zastanawiam się czy zabrać córkę.
(chyba że będziecie się przyglądać odbiciu w lampie nad wami... ale nie radzę),
A czy Wasi mężowie / partnerzy lub inne osoby towarzyszące wybierają się z Wami na poród (nieważne czy sn czy cc)? Mój m bardzo chce i będzie... liczę na to że jego obecność doda mi odwagi![]()
Jakbym czytała o sobie, w 100% popieramHej, zaglądam do grudniówek pierwszy raz, chociaż na forum jestem od wielu lat. Ja mam termin na koniec grudnia. Mam już jedną cc za sobą 8 lat temu i muszę Wam powiedzieć, że nie macie co panikować. Moja była z zaskoczenia po wielogodzinnym porodzie, byłam więc totalnie wykończona, bez snu od jakis 48 godzin, otępiała z bólu... zastrzyk w kręgosłup i ulga którą poczułam było chyba czymś najwspanialszym w życiu po tylu godzinach tortur. Sam zabieg trwał bardzo bardzo szybko, może 10 minut. Nic się kompletnie nie czuje i nie widzi (chyba że będziecie się przyglądać odbiciu w lampie nad wami... ale nie radzę), tylko mechaniczne ruchy lekarza przy wyciąganiu dziecka, takie lekkie szarpanie i tyle. Myślę, że jak będziecie miały planowane cc to zniesiecie to sto razy lepiej niż ja. Będziecie wyspane, wypoczęte. Z zaskoczenia to najgorzej bo można powiedzieć, że ma się dwa porody za sobą i ciężko dojść do siebie.
Ja coś tam widziałam ale ze zmęczenia nie zrobiło to na mnie większego wrażenia. Lepiej jednak się nie przyglądać. Gorzej miał mąż który widział w lampie wszystko dużo lepiej ze swojej perspektywy i powiedział później że bardzo żałuje że był przy cc.Dobrejuż kilka razy słyszałam o odbiciu w lampie.
Chyba coś podglądałaś skoro nie radzisz...![]()
To tylko dowodzi tego że każda z nas ma inne marzenia odnośnie porodu. Ja marzę o cc.@claire1983 miałam usuwany laparoskopowo pęcherzyk zolciowy I dochodzenie do siebie to był jakiś koszmar. Poród SN to jest dla mnie pikus, mam nadzieję że przy drugim porodzie nie będzie jakich kolwiek wskazań bo wizja CC mnie przeraża.