reklama

Grudniowe mamy 2019

reklama
Ja poprzedni poród miałam wywoływany cała dobę. 2 tygodnie po terminie.Od rana żel, spuszczenie wód nic nie pomagało.w końcu na następny dzien oxaytocyna i ruszyło - o 16 pojawił się synek. Ale użyli vacuum i zrobili cięcie do odbytu. Takze teraz zastanawiam się nad cesarka bo potem i tak dochodziłam do siebie ponad miesiąc czasu. Antybiotyki brałam po porodzie no i mały tez, m i potem jeszcze zakażenie się wdało dwa razy i znów antybiotyki. Już chyba gorsza cesarka od tego nie może być
 
Ja byłam napięta przy pierwszym porodzie. Przy kolejnych nie wyraziłam zgody na nacinanie.

Dla mnie z tym nacinaniem to czarna magia…
Jak to jest? Dlaczego wiele kobiet nie chce być nacina nas? Ja na ten temat naprawdę mam małe pojęcie ale wydaje mi się że chyba lepsze to niż niekontrolowane pęknięć E? Jak to z tym jest
 
Spacerek poranny zaliczony - nawet złap am pogodę ładna, zaraz pewnie zacznie padac.

A teraz czytam co napisałyście i mam pełny freakout i niech ktoś inny urodzi za mnie :oops::oops:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry