reklama

Grudniowe mamy 2019

reklama
Moja siostra też tyle płacila. A ja nie miałam badań na różyczke. Gin pytał czy kiedyś przechodziłam. No a że miałam to chyba nie muszę robić. Pamiętam że to było dzień przed moją komunia :)
Nie lepiej chodzic i prywatnie i na nfz do lekarza? Zeby od tego na nfz brac badania? Ja bym splajtowala... Ale ja to jestem dusi grosz. Wole odlozyc dziewczynka na konto:)
 
OMG. Chodzisz prywatnie do lekarza...
No tak,prywatnie, tyle,ze za wizyty nie place bo to narzeczonego rodzina. No i pracuje tez w szpitalu w ktorym chyba bede rodzic. Myslalam aby zapisac sie tez na nfz ale obawiam sie,ze "zrobi mi się" balagan bo czesc papierow bede miala u jednego gin a reszte u drugiego..no i zrezygnowalam z tej opcji. Na prenatalne dala mi normalne skierowanie do szpitala,to ok.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry