Mrs.Alice
Fanka BB :)
Nie ma za co, to naturalne :* pisz zawsze żeby się wygadać, nie trzymaj w sobie :* u każdej są pewne problemy, komplikacje w życiu. Ale nie każda chce się otwierać na publicznym forumDzięki za wsparcie :-)
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Nie ma za co, to naturalne :* pisz zawsze żeby się wygadać, nie trzymaj w sobie :* u każdej są pewne problemy, komplikacje w życiu. Ale nie każda chce się otwierać na publicznym forumDzięki za wsparcie :-)
Haha, ja to mówiłam, że mam łopatki na plecach większe niż cycki. A jak się nachyke to taki kozie wisza [emoji23]U mnie skończyło sie 8+5/6.. I teraz już wiecej energii mam. Dzisiaj 9+2
Ja tezzawsze mowilam pryszcze zamiast cycki
i zawsze sie zasłaniałam
![]()
Ta i mysle ze jutro ją skoncze. Dzis juz pewnie oczy mi na to nie pozwala. Ale jest tak swietnie napisana naprawee polecamJa się tym nie stresuje, po poprzedniej ciąży kilogramy same zniknęły ale prawda jest taka, że młody dawał nieźle w kość, w ciągu dnia nie miałam chwili żeby usiąść na dupsko i odpocząć. Często też nie miałam kiedy uszykować sobie jedzenia bo młody był nieodkładalny, wciąż go musiałam nosić, bujac. To dziwne ale jako noworodek prawie wcale nie spał w dzień i ja po prostu byłam wykończona fizycznie (psychicznie zresztą też) i może stad kilogramy same leciałyBył hardcore i mam cichutką nadzieję, że drugie dziecko będzie bardziej wyrozumiałe
U mnie przeszło w okolicach 10. tygodnia.
Jeju tak bardzo mi przykroI niestety doskonale wiem co czujesz bo przechodziłam przez to kilka razy. Mam nadzieję, że znajdziesz oparcie w mężu i szybko pojawi się w Waszym życiu kolejny bobas
Może tym razem uda się karmić dłużej jeśli oczywiscie tego chceszw końcu teściowa już nie zawraca Ci głowy więc i stresu mniej to może pokarm tak szybko nie zniknie..
To strasznie przykre, że nie masz oparcia w mężu. Mam nadzieję, że to się szybko zmieni, że mąż zaraz zakocha się w tym dzieciątku, które nosisz pod sercem i będzie o Was dbał najlepiej jak potrafi, żeby wynagrodzić Ci ten kiepski poczatek.
Na kiedy masz termin wg om?
Która książka poszła na pierwszy ogień?
Smutno się czyta o takiej reakcji partnera
Kochana, mało kto takiego kredytu w dzisiejszych czasach nie ma, jeśli chce się być na swoim a nie mieszkać z rodzicamipatrząc po moich znajomych to wiekszosc jest na kredycie jeśli nie wszyscy. No i są też pary, ktore juz któryś z kolei rok zasuwają za granicą, żeby zarobić na dom i nie brać kredytu ale tak naprawdę ich życie tam od kilku lat jest w zawieszeniu. Tylko praca i praca, nawet po dwa etaty żeby jak najszybciej się dorobić i wrócić. Nie wiem czy bym tak chciała. To chyba wolę ten kredyt.
Gratulacje kochana [emoji3590] [emoji3059] dobrze się czyta wspaniale wiesci [emoji7]Hej dziewczyny jestem po wizycie. Moja ciąża ma 6+4 . Termin na 27.12.2020 i biło już serduszkojestem szczęśliwa że lekarz powiedział że są dobre rokowania i że rozwija się dobrze. Nie jak w ostatniej ciąży ze nawet serduszka nie mialo.
Dziewczyny jakie bierzecie witaminy ? Ja biorę pronatal uno i kwas foliowy. Czy powinnam coś jeszcze? Zapomniałam spytać lekarza
ja tez prenatal uno + tran norweski z wątroby dorsza na omegi 3Gratulacje kochana [emoji3590] [emoji3059] dobrze się czyta wspaniale wiesci [emoji7]
Ja również biorę Prenatal Uno ale mi powiedziała, że dodatkowego kwasu foliowego już nie muszę.
Ale co ich wlasciwie obchodzi co jest w srodku? Mozna sklamac przeciez nie beda otwierac paczki i sprawdzac...mnie nigdy o nic nie pytali a sie nie jedno przewozilo![]()
Hej dziewczyny jestem po wizycie. Moja ciąża ma 6+4 . Termin na 27.12.2020 i biło już serduszkojestem szczęśliwa że lekarz powiedział że są dobre rokowania i że rozwija się dobrze. Nie jak w ostatniej ciąży ze nawet serduszka nie mialo.
Dziewczyny jakie bierzecie witaminy ? Ja biorę pronatal uno i kwas foliowy. Czy powinnam coś jeszcze? Zapomniałam spytać lekarza
No nie kontrolują to fakt. Spokojna droga.To chyba masz szczeście,bo przewoźnik odpowiada za to co przewozi,przecież ktoś mógłby wsadzić broń czy narkotyki, jeżeli miał by kontrolę na granicy to koniec .Tyle tylko ,że u was w Austrii chyba nie kontrolują na granicy,normalnie się przejeżdża ( tak btw to moj tato mieszka we Wiedniu też) za to w Norwegii stoją i wyłapują wyrywkowo.
A leków na receptę nie wolno sobie tak normalnie przewozić,chyba,ze do własnego użytku .
Gratulacje ❤ ja kwas foliowy i żelazo ,bo mam niskie ,inne witaminy włącze w drugim trymestrze![]()
No nie kontrolują to fakt. Spokojna droga. Narkotyki tez bez problemu przewożą wiec bez stresu dla wszystkich![]()
![]()
![]()
I cale szczescieHahahhhh, wolą nie zaglądać do środka![]()
Tez zdecydowanie wole kredyt niz tyrac dzien i noc nie widzac meza,dzieci.. dany radeJa się tym nie stresuje, po poprzedniej ciąży kilogramy same zniknęły ale prawda jest taka, że młody dawał nieźle w kość, w ciągu dnia nie miałam chwili żeby usiąść na dupsko i odpocząć. Często też nie miałam kiedy uszykować sobie jedzenia bo młody był nieodkładalny, wciąż go musiałam nosić, bujac. To dziwne ale jako noworodek prawie wcale nie spał w dzień i ja po prostu byłam wykończona fizycznie (psychicznie zresztą też) i może stad kilogramy same leciałyBył hardcore i mam cichutką nadzieję, że drugie dziecko będzie bardziej wyrozumiałe
U mnie przeszło w okolicach 10. tygodnia.
Jeju tak bardzo mi przykroI niestety doskonale wiem co czujesz bo przechodziłam przez to kilka razy. Mam nadzieję, że znajdziesz oparcie w mężu i szybko pojawi się w Waszym życiu kolejny bobas
Może tym razem uda się karmić dłużej jeśli oczywiscie tego chceszw końcu teściowa już nie zawraca Ci głowy więc i stresu mniej to może pokarm tak szybko nie zniknie..
To strasznie przykre, że nie masz oparcia w mężu. Mam nadzieję, że to się szybko zmieni, że mąż zaraz zakocha się w tym dzieciątku, które nosisz pod sercem i będzie o Was dbał najlepiej jak potrafi, żeby wynagrodzić Ci ten kiepski poczatek.
Na kiedy masz termin wg om?
Która książka poszła na pierwszy ogień?
Smutno się czyta o takiej reakcji partnera
Kochana, mało kto takiego kredytu w dzisiejszych czasach nie ma, jeśli chce się być na swoim a nie mieszkać z rodzicamipatrząc po moich znajomych to wiekszosc jest na kredycie jeśli nie wszyscy. No i są też pary, ktore juz któryś z kolei rok zasuwają za granicą, żeby zarobić na dom i nie brać kredytu ale tak naprawdę ich życie tam od kilku lat jest w zawieszeniu. Tylko praca i praca, nawet po dwa etaty żeby jak najszybciej się dorobić i wrócić. Nie wiem czy bym tak chciała. To chyba wolę ten kredyt.