reklama

Grudniowe mamy 2020

reklama
Polskie grupy. Wlasnie odkupilam 2 op duphastpnu bo mama mi paczke ma wysylac to przy okazji tak 😊😁
To muszę też poszukać;) a zgłaszasz przewoźnikowi,że w paczce masz leki? Bo koleżanka,która mi wysyłała zgłosiła i nie chciał przyjąć, ale mój mąż zadzwonił i go ubłagał.

Jedną rano, druga wieczorem.

To też tak zrobię,a jak długo to trzeba brać i jak się odstawia? Można z dnia na dzień czy jakoś stopniowo?

Ja chyba idę w poniedziałek na dodatkową wizytę do innego lekarza, po 6 dniach ale co tam :/
Pewnie,lepiej idź a nie się biedna stresujesz cały czas.
 
To muszę też poszukać;) a zgłaszasz przewoźnikowi,że w paczce masz leki? Bo koleżanka,która mi wysyłała zgłosiła i nie chciał przyjąć, ale mój mąż zadzwonił i go ubłagał.



To też tak zrobię,a jak długo to trzeba brać i jak się odstawia? Można z dnia na dzień czy jakoś stopniowo?


Pewnie,lepiej idź a nie się biedna stresujesz cały czas.
Nic nie zglaszam 😂
 
Ja jestem po wizycie i z wami muszę się pożegnać😢dziś 9tydz i zarodek niby odpowiednich wymiarów ale za mały pęcherzyk i brak bicia serduszka...moje serce pękło na pół, wyć mi się chce dlaczego ja...jutro szpital i zabieg.wam życzę szczesliwego rozwiązania.
Tulę mocno. Wierzę, że następnym razem się uda.

Ehh tyle ostatnio smutnych wiadomości a ja tak narzekam wam że nie wiem jak to będzie.

I doskonale Cię rozumiem, że masz mieszane uczucia co do ciąży... Też poczatkowo tak miałam. Ale bardziej się boję straty ciąży niz posiadania 3 dziecka...

Będę trzymała kciuki za Twoją wizytę. Ja mam drugie USG 13 maja.
Dzisiaj przemyślałam temat i zaczynam trochę myśleć podobnie jak piszesz. Też jeszcze nie wiem czy ciąża jest żywa i czy wogóle jest dzidziuś. Dzięki za trzymanie kciuków. Też będę pamiętać o Tobie.
I tak w sumie to chyba chcę tego dziecka mimo, że nie planowane. Az mi glupio jak tu slyszę ze co chwilę ktos traci ciążę a ja sie zastanawiam. Może rzeczywiscie los zdecyduje za mnie ale poki co faktycznie powinnam sie cieszyc.
Niestety mam tez inne powody, ktore mi nie pozwalaja sie cieszyc. Mąż niestety nie wspiera mnie, jak się dowiedzial ze moze być tak ze nic z tego nie wyjdzie to wyraznie dal mi do zrozumienia ze tak byloby lepiej. Oczywiscie jak wszystko bedzie ok z dzidzią to wiem że jest takim typem czlowieka ze się do tego przyzwyczai ale poki co nie mam w nim wsparcia. Wrecz widze ze czeka na poniedzialkowa wizyte z nadzieja ze potwierdzi sie ze nic z tego nie bedzie. I chyba przez to udzielil mi sie taki nastroj a musialam sie komus wygadac i niestety padlo na was moje drogie mamuski.
Takze zazdroszcze tym, ktore maja wspierajacych mezow.
A ponadto ciezki dzien dzis mialam jesli o prace chodzi i nie zapowiada sie dobrze w pracy, ale o tym innym razem.
Poki co postaram sie zyc nadzieja ze bedzie wszystko ok z dzidzią.
 
Tulę mocno. Wierzę, że następnym razem się uda.

Ehh tyle ostatnio smutnych wiadomości a ja tak narzekam wam że nie wiem jak to będzie.


Dzisiaj przemyślałam temat i zaczynam trochę myśleć podobnie jak piszesz. Też jeszcze nie wiem czy ciąża jest żywa i czy wogóle jest dzidziuś. Dzięki za trzymanie kciuków. Też będę pamiętać o Tobie.
I tak w sumie to chyba chcę tego dziecka mimo, że nie planowane. Az mi glupio jak tu slyszę ze co chwilę ktos traci ciążę a ja sie zastanawiam. Może rzeczywiscie los zdecyduje za mnie ale poki co faktycznie powinnam sie cieszyc.
Niestety mam tez inne powody, ktore mi nie pozwalaja sie cieszyc. Mąż niestety nie wspiera mnie, jak się dowiedzial ze moze być tak ze nic z tego nie wyjdzie to wyraznie dal mi do zrozumienia ze tak byloby lepiej. Oczywiscie jak wszystko bedzie ok z dzidzią to wiem że jest takim typem czlowieka ze się do tego przyzwyczai ale poki co nie mam w nim wsparcia. Wrecz widze ze czeka na poniedzialkowa wizyte z nadzieja ze potwierdzi sie ze nic z tego nie bedzie. I chyba przez to udzielil mi sie taki nastroj a musialam sie komus wygadac i niestety padlo na was moje drogie mamuski.
Takze zazdroszcze tym, ktore maja wspierajacych mezow.
A ponadto ciezki dzien dzis mialam jesli o prace chodzi i nie zapowiada sie dobrze w pracy, ale o tym innym razem.
Poki co postaram sie zyc nadzieja ze bedzie wszystko ok z dzidzią.
Współczuję ale pewnie pisz tutaj lepiej się wygadać niż dusić w sobie.. Mój Mąż się nie cieszy ani nie nastawia bo jka mi to powiedział przy pierwszym się ucieszył a potem było mu bardzo ciężko.. Ale jego słowa do tej pory mi dudnią w uszach ciesz się tym co masz bo może Bog już nie da nam szansy jak będziemy pragnęli kolejnego dziecka i w sumie ma rację. Tylko to nie zmienia faktu że ja się cholernie boję...
 
reklama
Hehe👍 ,koleżanki się zapytał co jest w środku, a były tylko te tabletki,więc się nie dało przykombinować😉
Ale co ich wlasciwie obchodzi co jest w srodku? Mozna sklamac przeciez nie beda otwierac paczki i sprawdzac...mnie nigdy o nic nie pytali a sie nie jedno przewozilo 😂😂😂
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry