Cześć dziewczyny, liczę na Wasza pomoc

w styczniu poroniłam, nie mam dzieci, można powiedzieć, że to moja pierwsza ciąża (obecnie 18+3tc). Od samego początku walczę z nadciśnieniem. Wczoraj byłam u kardiologa z wynikami holtera ciśnieniowego i ekg, zwiększył dawkę Dopegytu z 4 na 6 tabletek i włączył dodatkowo Isoptin 2x1. Zasmucił mnie mówiąc, że problem będzie sie nasilał. Martwię sie, aby tym razem sie udało i abym donosila dziewczynkę do końca. U mojej dziewczynki wszystko dobrze, skubana ma siłę walki i oby zostało tak do 13 grudnia. Kolejna rzecz która mnie martwi to taka ze mamy juz 19 tydzień a ja jeszcze jej nie czułam, jakby była nieobecna w brzuszku. Lekarz 2 tyg temu mówił, ze lada chwila powinna się odzywać, a tu cisza. Kochane dziewczyny. Czy Wam również szwankuje tak cisnienie? Kiedy Wasze pociechy dały o sobie znać? Potrzebuje od Was dobrego słowa, bo na nikogo nie mogę liczyć w tej kwestii.