reklama

Grudniowe mamy 2021

reklama
Ja mam 4 t 1 D :D wiec termin chyba po Tobie i tez mam 6 letnia córkę, która nie może się doczekac rodzeństwa. Przeciągnę ile się da, chociaż do 12 tyg. Ale będąc z nią w ciąży to już w 7 tyg podbrzusze miałam takie, ze spodnie ciążowe były potrzebne, a w 12 wyglądałam jak w 5 miesiącu ;) w 26 myśleli, ze już koniec ciąży taki brzuch był 🙈 a podobno kolejne ciąże szybciej widać :D
O tez chce przetrzymac do badań prentalnych może się uda i pójdzie z Nami 😁 Będzie miała niespodziankę ❤️ Mnie tylko leciutko czasem brzuch zaboli i troszkę piersi i niech juz tak zostanie do końca 😁 Ja będę miała cc wie pewnie mnie szybciej rozpakują.
 
Dziewczyny, tez was tak mdli? Ogólnie powiem Wam, ze strasznie się boje, wiem ze 5+5 to wcześnie bardzo na serduszko, ale po poronieniu jest we mnie tyle strachu już:(

Czy któraś z was poroniła, jak sobie radzicie z lekiem?
 
Dziewczyny, tez was tak mdli? Ogólnie powiem Wam, ze strasznie się boje, wiem ze 5+5 to wcześnie bardzo na serduszko, ale po poronieniu jest we mnie tyle strachu już:(

Czy któraś z was poroniła, jak sobie radzicie z lekiem?
Dla mnie to bardzo ciężki czas, po dwóch stratach w okolicy 7 tygodnia ciężko mi nie myśleć o tym, czy znowu może być coś nie tak, tym bardziej że jestem na L4, siedzę w domu, więc mam dużo czasu na myślenie [emoji20]
 
Dziewczyny, tez was tak mdli? Ogólnie powiem Wam, ze strasznie się boje, wiem ze 5+5 to wcześnie bardzo na serduszko, ale po poronieniu jest we mnie tyle strachu już:(

Czy któraś z was poroniła, jak sobie radzicie z lekiem?
Poroniłam dwa razy. 1 serduszko przestało bić w 7 tygodniu a 2 ciąża biochemiczna. Boje się, mam różne scenariusze. Nie chciałabym przechodzić przez to samo 😔 dziś jest 6+1 o 15 mma wizytę i już mam. Lekki stresik, wierzę bardzo wierzę że to inna ciąża, zdrowa i będzie pięknie. Od ok 5 dni mdłości wymioty, ciężko się funkcjonuje, senność i cycuchy pobolewaja :)
 
Dziewczyny, tez was tak mdli? Ogólnie powiem Wam, ze strasznie się boje, wiem ze 5+5 to wcześnie bardzo na serduszko, ale po poronieniu jest we mnie tyle strachu już:(

Czy któraś z was poroniła, jak sobie radzicie z lekiem?
Nie radzimy sobie. Każda świruje. Nie da się normalnie żyć po tym. Każde pójście do toalety to stres czy będzie krew czy nie...każda z nas siedzi jak na szpilkach i czeka. Zobaczymy co czas przyniesie.
 
reklama
Muismy myśleć że robimy wszystko co w naszej mocy by urodzić zdrowe dzieciątko. Cóż więcej nam pozostało?
Powiem Wam ze ja po długiej drodzę starań bo aż 3 lata. Gdy pierwszy raz zobaczyłam te II kreski, a potem lekarz potwierdził ze widać już ja w macicy. To mam lęk, że pójdę w 8t 2 d. Na USG i nie zobaczę tego upragnionego serduszka. Wtedy nie wiem czy to udźwigne. ..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry