reklama

Grudniowe mamy 2022 :)

reklama
A też wam się tak ciężko mówi? Kurczę, jak dziś musiałam porozmawiać z klientką dłuższą chwilę to myślałam, że się zapowietrze 😂
A daj spokoj mi ta ciąża mózg zabrała, idę do sklepu Pani się pyta co podać a ja cisza 🤣 bo nie pamiętam 🤣 ostatnio nie umiałam wytłumaczyć jakie masło chce kupić.. 🙈
 
Ostatnia edycja:
Moje podejście do całego tematu jest bardzo pozytywne, cieszę się i nie nakręcam negatywnie, wizualizuje sobie pozytywną przyszłość, żyje normalnie, chodzę do pracy, jak czuję, że jestem zmęczona to po prostu stopuje i odpoczywam, niczego nie robię na siłę. Wszystkim do okola mówię o ciąży, bo się z niej po prostu bardzo cieszę, a lubię się dzielić szczęściem. Z tyłu głowy mam oczywiście świadomość tego, że może się wydarzyć różnie, ale robię tyle co mogę, żeby było dobrze, a reszta już nie w moich rękach, więc nie mam na to wpływu. Dla mnie nie ma tematów tabu, jeżeli cos się wydarzy złego, to nie będę miała z tym problemu, żeby wszystkim tym co pochwaliłam się ciąża powiedzieć co się wydarzylo. Myślę, że w większym zaklopotaniu byłyby te osoby, niż ja. Jestem po biochemicznej i nie miałam problemu o tym mówić.
Poza tym uważam, że pozytywne myśli przyciągają pozytywne rzeczy. Boję się myśleć negatywnie, bo boję się, że to przyciągnę. Jednocześnie lubię być świadoma różnych ewentualności.
 
Moje podejście do całego tematu jest bardzo pozytywne, cieszę się i nie nakręcam negatywnie, wizualizuje sobie pozytywną przyszłość, żyje normalnie, chodzę do pracy, jak czuję, że jestem zmęczona to po prostu stopuje i odpoczywam, niczego nie robię na siłę. Wszystkim do okola mówię o ciąży, bo się z niej po prostu bardzo cieszę, a lubię się dzielić szczęściem. Z tyłu głowy mam oczywiście świadomość tego, że może się wydarzyć różnie, ale robię tyle co mogę, żeby było dobrze, a reszta już nie w moich rękach, więc nie mam na to wpływu. Dla mnie nie ma tematów tabu, jeżeli cos się wydarzy złego, to nie będę miała z tym problemu, żeby wszystkim tym co pochwaliłam się ciąża powiedzieć co się wydarzylo. Myślę, że w większym zaklopotaniu byłyby te osoby, niż ja. Jestem po biochemicznej i nie miałam problemu o tym mówić.
Poza tym uważam, że pozytywne myśli przyciągają pozytywne rzeczy. Boję się myśleć negatywnie, bo boję się, że to przyciągnę. Jednocześnie lubię być świadoma różnych ewentualności.

I takie podejście się szanuje ☺️🤗
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry