reklama

Grudniowe mamy 2022 :)

reklama
Dzień dobry,
pozwolę sobie przyłączyć się, choć... również nieśmiało.
Mam 38 lat. Jestem w 5 tygodniu drugiej ciąży. Pierwszą straciłam w 8 tygodniu (przestało bić serce). Boję się, bardzo. Zastanawiałam się, czy dołączyć do forum, czy odizolować od Internetu i wpisów - po nich mam milion myśli w głowie... ale jestem... choć z dużą dozą lęku.
Pierwsze USG - 11 kwietnia.
Gdybym mogła wykluczyć poronienie, zrobiłabym wszystko. Boli mnie niemoc. Chwilami brakuje sił. Żyję z dnia na dzień, najgorzej skupić mi się na pracy, w domu często płaczę. Jak sobie z tym radzić?
Życzę Wam dużo szczęścia i powodzenia.
 
Dzień dobry,
pozwolę sobie przyłączyć się, choć... również nieśmiało.
Mam 38 lat. Jestem w 5 tygodniu drugiej ciąży. Pierwszą straciłam w 8 tygodniu (przestało bić serce). Boję się, bardzo. Zastanawiałam się, czy dołączyć do forum, czy odizolować od Internetu i wpisów - po nich mam milion myśli w głowie... ale jestem... choć z dużą dozą lęku.
Pierwsze USG - 11 kwietnia.
Gdybym mogła wykluczyć poronienie, zrobiłabym wszystko. Boli mnie niemoc. Chwilami brakuje sił. Żyję z dnia na dzień, najgorzej skupić mi się na pracy, w domu często płaczę. Jak sobie z tym radzić?
Życzę Wam dużo szczęścia i powodzenia.
zostać, gadanie i pisanie pomaga. Lepiej tak niż dusić to w sobie. Tym bardziej, że w realu nie chce się jeszcze nikogo informować o ciąży.
 
Dzień dobry,
pozwolę sobie przyłączyć się, choć... również nieśmiało.
Mam 38 lat. Jestem w 5 tygodniu drugiej ciąży. Pierwszą straciłam w 8 tygodniu (przestało bić serce). Boję się, bardzo. Zastanawiałam się, czy dołączyć do forum, czy odizolować od Internetu i wpisów - po nich mam milion myśli w głowie... ale jestem... choć z dużą dozą lęku.
Pierwsze USG - 11 kwietnia.
Gdybym mogła wykluczyć poronienie, zrobiłabym wszystko. Boli mnie niemoc. Chwilami brakuje sił. Żyję z dnia na dzień, najgorzej skupić mi się na pracy, w domu często płaczę. Jak sobie z tym radzić?
Życzę Wam dużo szczęścia i powodzenia.

zostać, gadanie i pisanie pomaga. Lepiej tak niż dusić to w sobie. Tym bardziej, że w realu nie chce się jeszcze nikogo informować o ciąży.
U mnie wie tylko mama i partner. Nawet tata nie wie.
 
Ech tez ciezko mi opanować strach, pierwsze usg mam dopiero 14.04. Dziewczyny jak nie zwariować? Ostatnio wstałam rano i poczułam się dobrze, nie bolały tak mocno cycki, popołudniu nie chciało mi się spać i oczywiście odrazu czarne mysli🤔🤔🤔🤔
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry