reklama

Grudniowe mamy 2022 :)

reklama
Jejku dziewczyny bylam dzisiaj na komuni nie bylo jak zerknac na forum a tutaj tyyyylee stron do nadrobienia .

Wspolczuje straty pieska . Dobrze ze odszedl w domu widocznie tak mialo byc.

Nie moge czytac jak piszecie o tym jedzeniu ja jestem na diecie cukrzycowej nie moge sobie na wiele rzeczy pozwolic.
Biore ta insuline na noc nie wiem ale ona na mnie nie dziala dobrze ze mam 1 czerwca teleporade zobaczymy co powie diabetolog. W poprzednich ciazach ta dawke insuliny co biore teraz bralam na koncowce ciazy alr wtedy mialam inna insuline. Ja juz nie wiem co jesc naprawde juz wszystkiego probowalam . Po posilkach na szczescie cukry ok.

My nie powiedzielismy o ciazy jeszcze nikomu dzisiaj byla okazja ale naprawde jakos nie czuje jeszcze takiej potrzeby poczekam az bede czula ruchy dziecka.

Moja najmlodsza znowu ma katar wiec jutro zostaje w domu nie idzie do przedszkola.

U mnie maz podobnie jakos nie czuje tej ciazy tak jak ja . Ja ciagle sie przejmuje martwie czy bedzie wszystko ok on tak na luzie . Ja sama tez bym potrzebowala wspacia rozmowy.
 
Aaa jeszcze ja choruje na niedoczynnosc tarczycy na poczatku ciazy tsh skoczylo mi do ponad 6 teraz po 2 tyg brania wiekszej dawki spadlo mi do 1.8 . Jutro mam wlasnie wizyte kontrolna u endokrynologa zobaczymy czy jeszcze zwiekszy dawke ale pewnie juz nie bedzie trzeba dalej kontrolowac .
 
Aaa jeszcze ja choruje na niedoczynnosc tarczycy na poczatku ciazy tsh skoczylo mi do ponad 6 teraz po 2 tyg brania wiekszej dawki spadlo mi do 1.8 . Jutro mam wlasnie wizyte kontrolna u endokrynologa zobaczymy czy jeszcze zwiekszy dawke ale pewnie juz nie bedzie trzeba dalej kontrolowac .
Będzie trzeba. Przynajmniej raz w miesiącu....
 
Co ja miałam dziś za dzień.. moja dwulatka (ma jutro urodziny) postanowiła z impetem zamknąć szufladę, zapominając przy tym wyciągnąć rak.. dwa palce trzaśnięte tak, ze momentalnie zrobiły się dwa krwiaki i opuszki jak balony.. pojechałam na sor, bo nie pozwala dotknąć, pomyślałam ze złamanie jak nic..
wyobraźcie sobie to, ze czekałam TRZY GODZINY na opis zdjęcia RTG i ostatecznego lekarza, który ciagle sobie robił pogawędki z innym.. ostatecznie wszystko jest dobrze.. ale myślałam, ze wyjdę już tam z siebie… pediatra szybciutko, rtg szybciutko, a chirurg? Jakby miał czas na wszystko.. dosłownie.. jego pielęgniarka czy jakaś pomocnica to co chwile chodziła z kubkiem po kawę czy herbatę, a na korytarzu tyle dzieci ze złamaniami, które tam płakały.. 😡😡😡 swoją droga jak łaskawie wyszedł z gabinetu to mówi „pani X? A to ja wynik mam, proszę wejść” A na wypisie godzina wydruku dwie godziny wcześniej…. 😡😡😡

Ale chociaż mogę spać spokojnie.. nie umoczy jutro palców w torcie, ale przynajmniej będzie mogła śmiało otwierać prezenty. Oby tylko szybko krwiaki zeszły ☹️😪
 
reklama
Nie wiem, jakie oni mają podejście, ale... moja koleżanka miała w PL około 4 czy 5 i też bez leków....ja bym się bała, a moja endokrynolog to już w ogóle chucha i dmucha 🙈
Jak byłam teraz w Polsce tez mi powidziala, ze powinnam pójść wiec tak zrobię,za to tutaj nic, będę musiała coś sobie poszukać. nawet nie wiedziałam, ze to takie niebezpieczne😧
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry