reklama

Grudniowe mamy 2024

reklama
Dziewczyny po stratach zawsze będą się bać i ja też się boje, chodziłabym na wizyty co chwilę 🙈 tylko co to da?
Skupiam się na tym co już mam i na walce o to dziecko. Mam wypchany czas po brzegi, a co za tym idzie mam mniej czasu dla złych myśli ☺️
 
Dziewczyny po stratach zawsze będą się bać i ja też się boje, chodziłabym na wizyty co chwilę 🙈 tylko co to da?
Skupiam się na tym co już mam i na walce o to dziecko. Mam wypchany czas po brzegi, a co za tym idzie mam mniej czasu dla złych myśli ☺️
Ja myślę że nie tylko po startach dziewczyny się boją, w drugiej ciazy też ciagle się bałam i tylko czekałam na wizytę żeby było ok, dopiero jak ruchy czułam to trochę było lżej ale też panikowałam jak mała dłużej się nie ruszała, później miałam 2 biochemiczne i teraz tak samo się martwię jak w drugiej
 
Dziewczyny po stratach zawsze będą się bać i ja też się boje, chodziłabym na wizyty co chwilę 🙈 tylko co to da?
Skupiam się na tym co już mam i na walce o to dziecko. Mam wypchany czas po brzegi, a co za tym idzie mam mniej czasu dla złych myśli ☺️
Mnie uspokajały wizyty i jak widziałam na usg że jest serduszko i bobo się rusza. Ale w tej ciąży nie mam czasu, chęci i kasy latać po lekarzach, a i tak już w maju mnie czekają dwie wizyty w tym jedne prenatalne juz:o jak czas zasuwa xd
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry