• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Grudniowe mamy 2026

reklama
Ja zazdroszczę Wam, haha 🤣 ja dziś 6+4 a już drugi tydzień mdłości, a od tygodnia jem tyle co nic. Jak troche przechodzi to wciskam w siebie jakies sucharki, owoce albo kromkę chleba. Nic co śmierdzi, albo pachnie bardziej intensywnie niż jogurt 🙈 naprawdę nie myślałam, że to aż taki hardcore
Dobra jednak wieczorem poczułam jakieś mikro mdłości, jestem spokojniejsza 😀

A co do brzucha to ja przed ciążą byłam szczupła, a teraz widać mi brzuch już nawet od rana. Ciężko mi ukrywać w pracy, mam wrażenie że wszyscy widzą 🙈 dziś dopiero 7+5. Wieczorem już jest konkretna piłka. Wiem, że to wzdęcia ale i tak lubię ten brzuszek haha 😀
 
A jak wasze brzuchy? Ja ogólnie mam gruby z natury😅 ale jakoś tak mi ciaśniej w dresach
Ja przed ciążą miałam brzuch po poprzedniej, więc u mnie jest, ale chyba się nie zwiększył. Byłam na redukcji i miałam już mocno luźne spodnie, więc mam zapas 😅
Plamiłyście w ciąży?
Tak i po 2/3 dniach okazało się, że to ciąża biochemiczna... tyle, że ja niemal po kilku godzinach przeszłam z brązowych plamień w żywą krew :(
 
Coś mi apka babyboom zbizkowała i musiałam nadrobić 10 stron 🤣
Na weekend miałam przyjaciółkę z liceum ze swoimi dzieciakami, więc było mega intesywnie.
Z moich objawów to giga zmęczenie, wieczny głód i wahania nastrojów. Tak poza tym, czuję się w miarę normalnie. W poniedziałek poszłam spać o 18 😂

Jutro mam w końcu wizytę, już się doczekać nie mogę, ale też mega się boję... ten biochem mnie jakoś odarł z niewinności ciąży 😶
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry