reklama

Grudnióweczki u lekarza

reklama
A usg genetyczne (bo chodzi Wam o to między 11 a 13t6d) nie jest w ramach NFZ dla każdego? Ja zawsze prywatnie chodziłam i miałam w ramach wizyty ale wydawało mi się, że jest ono jednym z 3 zalecanych usg w ciąży i robią je każdej ciężarnej.
Antiope w razie wu lepszy bo bezinwazyjny jest test Nifty lub Harmony (polegają na wyłapaniu komórek dziecka z krwi obwodowej matki) a nie jakieś biopsje kosmówki czy amniopunkcje.
MyDream i bardzo dobrze - 2-3 usg wystarczą. Poczytaj o szkodliwości usg - jak podnosi temperaturę badanych tkanek...
Lastpetunia, anio0, mojeboje kciuki zaciśnięte :)
 
MyDream i powiem Ci ze to moim zdaniem dobre bo idziesz na usg i masz juz dzieciaka. A tak idziesz raz pęcherzyk idziesz dwa zarodek idziesz trzy serduszko no oszaleć idzie nie dla mnie to czekanie. Ja szlam z nastawieniem ze juz wszystko będzie i co tylko czekanie okropne bo jednak nie.
Bonusowa naprawde? A jak prywatnie robia co wizyta usg I czasem co 2tyg wizyta To kilkanascie tych usg na cala ciaze sie zrobi.
 
bonusowa niestety nie, genetyczne nie jest w ramach nfz dla wszystkich. A u Ciebie to było na pewno to usg genetyczne, bo jak ja miałam genetyczne z synkiem, to ono chyba ze 40 minut trwało i to była całkiem oddzielna wizyta, u lekarza w tej samej prywatnej przychodni, ale zajmującego się tylko i wyłącznie genetycznymi (chyba sprzęt też inny).

Nie słyszałam o tych testach Nifty i Harmony. Wiem tylko, że po tym genetycznym pan doktor powiedział, że decyzja należy do nas, ale on by odradzał biopsję, bo po genetycznym wszystko super i mało prawdopodobne, żeby była jakaś nieprawidłowość. O testach o których piszesz nie wspominał. To po co w takim razie to usg genetyczne, skoro tak łatwo sprawdzić czy jest ok.?
 
anio0 w poprzedniej ciąży miałam niedoczynność tarczycy i nikt mi tego skierowania nie dał, ani moja prywatna gin, ani gin na nfz
A teraz już nie masz? Ja mam do tego Hashi. Nie wiem dokładnie jak to jest, ale koleżanka, która też choruje powiedziała, że mi się prenatalne należą. Zobaczymy, zapytam gina dzisiaj :)
 
Przy tym komentarzu mój ginekolog z NFZ juz nie taki straszny ;) bo skierowanie mi dał na tokso, HIV, morfologię, mocz, tsh i inne takie, ale wszystkie te badania pokrywały się z tymi, które zalecił mi gin prywatny przy poprzedniej ciąży.
Izu "pani doktor" na nfz nawet mi nie chciała dać skierowania na tsh, pomimo, że już wiadomo było, że mam z tym problem. Na to, żeby pytać o prenatalne nawet nie wpadłam. Ja od niej dostawałam jedynie te podstawowe skierowania typu: morfologia, mocz, glukoza. Nie wiem, może inni państwowi gin podchodzą do tego inaczej.
 
Powiedzcie mi jeszcze, bo ile kobiet tyle opinii... czy wizytujecie ze swoimi mężczyznami? Wchodzą z Wami do gabinetu? Jak to znoszą? Czy w ogóle są badaniami zainteresowani?
 
anio0 w dalszym ciągu mam niedoczynność tarczycy, ale na genetyczne mam skierowanie ze względu na wiek. na tym skierowaniu na genetyczne które ja mam są wymienione do zakreślenia powody skierowania na NFZ i są to:

  1. wiek od ukończenia 35 lat (badanie przysługuje kobiecie w danym roku kalendarzowym w którym kończy 35 lat)
  2. stwierdzenie w czasie ciąży nieprawidłowego wyniku badania USG i/lub badań biochemicznych wskazujących na zwiększone ryzyko aberracji chromosomowej lub wady płodu
  3. wystąpienie w poprzedniej ciąży aberracji chromosomowej płodu lub dziecka
  4. stwierdzenie wystąpienia strukturalnych aberracji chromosomowych u ciężarnej lub ojca dziecka
  5. stwierdzenie znacznie większego ryzyka urodzenia dziecka dotkniętego chorobą uwarunkowaną monogenowo lub wieloczynnikową
Zapytać zawsze można, bo pewnie każdy to na swój sposób interpretuje. Jak widzisz moja ginka na nfz to była porażka. nie wiem czy była wyjątkiem, bo już więcej nie zamierzam sprawdzać.

Jeśli chodzi o mojego D, to chodzi na wszystkie wizyty ze mną. Wcześniej wchodził tylko na usg, ale od ostatniej straty jest ze mną przez całą wizytę. On wie, że ja tego potrzebuję i jest ze mną.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry