Magda_lenka
Mamusia Wiktorka
sory że tak z marsowa miną zaczynam, ale się wkurzyłam.Umówiłam się ze znajomą na spacer z dzieciakami, ale że jej Pociecha jest dośc marudna i trzeba robić jakieś tam specjalne podchody do ubierania i wychodzenia, więc się umówiłyśmy że puści mi sygnał jak będą wychodzić. Umawiałyśmy się z 5 godzin temu, że zaniedługo zadzwoni. No i siedze jak ta ciućma i czekam już bym mogła pójśc na jeden spacer w tym czasie. A jeszcze Wiktor teraz zasnął. Ech.
O nowa Grudnióweczka a ja tak marudzę

Witaj Babygirl :-):-):-)
Paula biedactwo, wracaj szybko do zdrowia!!!
Kasia no właśnie może to nie zatrucie :-);-)

TRZYMAMY KCIUKI MOCNO I WYSYŁAM PRZYTULASKA OD WIKTORKA DLA OLISIA!


ja bym już w panice była !
A co do tych nerwów to im bliżej wizyty tym mi bardziej żołądek ściska, a za 15 minut musimy wychodzić