kacha_wawa
12.2007/01.2010/09.2011
Kurcze, ale fajny wiersz znalazłam gdzieś w necie, aż się poryczałam
Gdybym mógł, Mamo, to bym pamiętał,
żeby Ci przynieść w dniu Twego Święta :
Kawałek łąki pachnącej majem,
z piosnką skowronka i z krzykiem czajek,
tęczą wiosenną po pierwszej burzy,
kukułkę, która pomyślność wróży,
latający dywan i kaczkę,
która znosi szczerozłote jajka,
żebyś żyła beztrosko - wesoła, szczęśliwa.
Lecz takie dziwy to tylko w bajkach.
I dlatego zmęczenie widząc na Twej twarzy,
i ręce spracowane przy fabrycznych krosnach,
myślą w przyszłość wybiegam i zaczynam marzyć,
że zastąpię Cię w pracy, gdy tylko dorosnę.
Lecz dzisiaj za Twe troski, trudy, poświęcenia,
za Twą miłość matczyną nigdy nie zachwianą
mogę tylko Twą szyję otoczyć ramieniem
i szepnąć ci do ucha: DZIĘKUJĘ CI , MAMO!
Dziękuję Ci za dar życia
I za to, że mój widok Cię zawsze zachwyca.
Dziękuję za łzy, które ocierasz skrycie
I za to, że tak dzielnie kroczysz przez życie.
Dziękuję, że zawsze we mnie wierzyłaś,
Dziękuję nawet za to, że czasem się złościłaś.
I mogę Ci dziękować bardzo długo jeszcze,
lecz wiem, że całej wieczności tutaj nie zmieszczę.
Więc jeszcze słowo, co ciśnie się na usta samo...
BARDZO CIĘ KOCHAM, MAMO!!!

Gdybym mógł, Mamo, to bym pamiętał,
żeby Ci przynieść w dniu Twego Święta :
Kawałek łąki pachnącej majem,
z piosnką skowronka i z krzykiem czajek,
tęczą wiosenną po pierwszej burzy,
kukułkę, która pomyślność wróży,
latający dywan i kaczkę,
która znosi szczerozłote jajka,
żebyś żyła beztrosko - wesoła, szczęśliwa.
Lecz takie dziwy to tylko w bajkach.
I dlatego zmęczenie widząc na Twej twarzy,
i ręce spracowane przy fabrycznych krosnach,
myślą w przyszłość wybiegam i zaczynam marzyć,
że zastąpię Cię w pracy, gdy tylko dorosnę.
Lecz dzisiaj za Twe troski, trudy, poświęcenia,
za Twą miłość matczyną nigdy nie zachwianą
mogę tylko Twą szyję otoczyć ramieniem
i szepnąć ci do ucha: DZIĘKUJĘ CI , MAMO!
Dziękuję Ci za dar życia
I za to, że mój widok Cię zawsze zachwyca.
Dziękuję za łzy, które ocierasz skrycie
I za to, że tak dzielnie kroczysz przez życie.
Dziękuję, że zawsze we mnie wierzyłaś,
Dziękuję nawet za to, że czasem się złościłaś.
I mogę Ci dziękować bardzo długo jeszcze,
lecz wiem, że całej wieczności tutaj nie zmieszczę.
Więc jeszcze słowo, co ciśnie się na usta samo...
BARDZO CIĘ KOCHAM, MAMO!!!

NARAZIE NA CHWILKĘ SIE PRZYWITAĆ I POWIEDZIEC


Niedobra
W środę kolejna:-)