kacha_wawa
12.2007/01.2010/09.2011
O mój boże jakie metody....![]()
No co??
Po prostu jak ja widzę takie paskudztwo to mnie panika ogarnia i przestaję racjonalnie myśleć;-) Wczoraj za to mielismy pająka giganta w domu, ale jakoś się odważyłam go unicestwić. I tutaj na wyspach w cholerkę jest tego paskudztwa, a szczególnie takich malutkich pajączków. Jak tylko pranie rozwieszę na dworzu to zaraz sobie tam pajęczyny robią, a wieczorem boję się to ściagnąć ze sznurka 




Co do robali to też nie znoszę, a najgorzej jak D się zaopatruje na ryby i wsadza do lodówki białe robale. Takie tłuściochy.... bllllleeeee!!!
No ale cóż takie życie żony wędkarza