• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

reklama
Halooo
A gdzie Wy się podziewacie, nie mówcie że życie rodzinne Was tak pochłania ;-)
A ja tu siedze i sie nudzę
choć mogłabym się nie nudzić bo sterta naczyń w kuchni - ale mało kuszące
A w ogóle musze pochwalić moje dziecko, bo okazuje się że odrobinka dyscypliny przy usypianiu i brak dokuczliwych dziąsełek i Wiktorek to przekochane dziecko :-)

 
Ostatnia edycja:
Ja jestem ale czuję się dziś tak fatalnie, że masakra. Nie mam siły na nic. Ze spaceru wróciłam po pół godziny:crazy::crazy::crazy: A teraz za oknem się chmurzy i zarz chyba będzie burza a mąż właśnie wraca z pracy na rowerze:confused::confused::confused::confused:
 
Madzia ja wiem że to kiwanie główką przeraźliwie wygląda... :tak: Ja jak to zobaczyłam to myślałam że Julka sobie kręgosłup uszkodzi... :baffled: Mam ostatnie szczepienie 24 to jak będzie tak jeszcze robiła to zapytam. Ogólnie mięśnie ma już bardzo mocne, ona w ogóle od urodzenia jest bardzo silna a to łupanie główką to jakieś dziwne... :laugh2::laugh2::laugh2: strasznie mocno do tyłu tą głową rzuca...

Weronika! Trzymaj się kochana!!! ;-);-);-)
 
No Magda do naczyń!!!!!mam nadzieję, że juz pozmywane:tak::-p

A ja spałam dwie godzinki i tak mi fajnie.....teraz będe bawiła się z moim Dziubkiem, bo sie troszkę stęskniłam...heheh.:tak:
Kurcze mój mąż poszedł na bal szóstoklasitów...czego to nie wymyślą;-)
Weroniczka:-)
pa
 
Hejka Kobitki
Noc z katarkiem była ciężka, jeszcze takiej nie mieliśmy. Do drugiej spał po 15-20 monut z przerwami 45 minutowymi na przeraźliwy płacz, przy każdym czyszczeniu noska - rozpacz. O drugiej zasnął mi na piersiach, pospałam tak na siedząco z nim z godzinę, potem znowu płacz. A potm usnął jak wpadł na to że jak otworzy buzię to bedzie mu łatwiej oddychać... no i pospaliśmy do 5:30 Poszliśmy dzićś rano do lekarza po jakieś kropelki żeby mu dac przed spaniem, no i guzik - nic nie dają talim maluchom, jedyny sposób jaki możemy zastosować sami to zwiększyć wilgotność, a farmaceuta zalecił sól fizjologoczną (no ale to dla nas nie nowość). No i znowu przed nami wizja koszmarnej nocy... no to się wyżaliłam
więc wieczorkiem już pewnie nie zajrzę. Pozdrawiam Mamuśki
 
reklama
Hejka Kobitki
Noc z katarkiem była ciężka, jeszcze takiej nie mieliśmy. Do drugiej spał po 15-20 monut z przerwami 45 minutowymi na przeraźliwy płacz, przy każdym czyszczeniu noska - rozpacz. O drugiej zasnął mi na piersiach, pospałam tak na siedząco z nim z godzinę, potem znowu płacz. A potm usnął jak wpadł na to że jak otworzy buzię to bedzie mu łatwiej oddychać... no i pospaliśmy do 5:30 Poszliśmy dzićś rano do lekarza po jakieś kropelki żeby mu dac przed spaniem, no i guzik - nic nie dają talim maluchom, jedyny sposób jaki możemy zastosować sami to zwiększyć wilgotność, a farmaceuta zalecił sól fizjologoczną (no ale to dla nas nie nowość). No i znowu przed nami wizja koszmarnej nocy... no to się wyżaliłam
więc wieczorkiem już pewnie nie zajrzę. Pozdrawiam Mamuśki
polecam "katarek" takii przyrzad do odciagania katarku z noska. rewelacyjnie u nas sie sprawdził, przed spaniem czyszczonko, pozniej noc na podwyzszeniu tzn na poduszce by katar nie splywał do gardła i na serio pomoglo,
"katarek" podłaczasz do odkurzacza. jest bezpieczny i pieknie czysci nosek.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry