Witam
... w ten paskudny wieczór po paskudnym dniu .... na szczęście to tylko pogoda!
Magdalenka, Stefanka znam ten ból powrotu do pracy
. Ale nie martwcie się ... szybko przywykniecie;-)
Kasia to Ci Oliś artysta!!;-) Niespożyte siły ma to Twoje dziecko:-)
Paula kurcze takie nieprzewidziane wydatki to są najgorsze! Ale cóż zrobić ... mus to mus:-(
Dotka jeśli chodzi o spotkanie Grudniówek to oczywiście się piszę!!!! Z wielką ochotą!!! Dobry pomysł, żeby tak z większym wyprzedzeniem coś zaplanować, bo na pewno będzie dużo chętnych!!!
Sylwia ucałuj biedaczka Marcelka


Elcia .... ale jaja ... ale jaja

. Oliwka będzie miała braciszka???;-)
Asiacur współczuję nawału pracy na weekend
. U mnie w pracy też masakra! Ale ja powiedziałam, że do domu zabierać nie będę, bo szczerze mówiąc nie miałabym nawet jak nad tym usiąść ... a zresztą nikt mi za to nie podziękuje
Jutrzenka a to przynajmniej gotowanie w domu miałaś z głowy, co?;-)
Pryzybelka u nas dziś lało cały dzień więc nie dało się na spacerek iść, a Wiktor w domu wścieku dostawał!!!
I znów się trzeba przestawić ... z lata na zimę
A to jeszcze pokażę Wam nowe Wiktorkowe obuwie ...
... w ten paskudny wieczór po paskudnym dniu .... na szczęście to tylko pogoda!
Sto latek dla naszego przystojnego kawalera Krzysiaczka


Magdalenka, Stefanka znam ten ból powrotu do pracy
. Ale nie martwcie się ... szybko przywykniecie;-)Kasia to Ci Oliś artysta!!;-) Niespożyte siły ma to Twoje dziecko:-)
Paula kurcze takie nieprzewidziane wydatki to są najgorsze! Ale cóż zrobić ... mus to mus:-(
Dotka jeśli chodzi o spotkanie Grudniówek to oczywiście się piszę!!!! Z wielką ochotą!!! Dobry pomysł, żeby tak z większym wyprzedzeniem coś zaplanować, bo na pewno będzie dużo chętnych!!!

Sylwia ucałuj biedaczka Marcelka
Elcia .... ale jaja ... ale jaja


. Oliwka będzie miała braciszka???;-)Asiacur współczuję nawału pracy na weekend
. U mnie w pracy też masakra! Ale ja powiedziałam, że do domu zabierać nie będę, bo szczerze mówiąc nie miałabym nawet jak nad tym usiąść ... a zresztą nikt mi za to nie podziękuje
Jutrzenka a to przynajmniej gotowanie w domu miałaś z głowy, co?;-)
Pryzybelka u nas dziś lało cały dzień więc nie dało się na spacerek iść, a Wiktor w domu wścieku dostawał!!!
I znów się trzeba przestawić ... z lata na zimę

A to jeszcze pokażę Wam nowe Wiktorkowe obuwie ...
Ostatnia edycja:
