reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

reklama
No właśnie dziewczyny co ze spotkaniem?? Bo ja w sobotę rano przyjeżdżam do Warszawy i chciałbym wiedzieć wcześniej jak rozplanować sobie pobyt:tak::tak:

A tak w ogóle to witam się.
Zaczynam powoli oczyszczanie mieszkania z pyłu bo teraz została już w miarę czysta robota przy remoncie. Ale powiem Wam że zaczynam się wkurzać na mojego męża bo mu już zapał remontowy minął i teraz robota idzie mu tak pomału że prawie stoi w miejscu. A mnie się już po nocach śni że nie skończy remontu przed uirodzeniem dzidzi. A on ( w żeczywistości) nie widzi w tym nic złego jak będzie kończył remont gdy maluszek już będzie z nami:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: No i nie wiem co mam z tym fantem zrobić. Bo z jednej strony nie chcę go ponaglać bo wiem że po pracy jest zmęczony ale z drugiej strony przecież dzidziuś już za dwa, trzy tygodnie może się śmiało urodzić.
 
Dobrze niech będzie KOLORADO!!! :-):-):-) Nieważne gdzie, ważne żebyśmy się spotkały :-):-):-)
Asia choruj szybko :-D:-D:-D

A mnie nie ma bo mam sporo roboty a i D w domu bo go coś dziwnego rozwaliło :baffled: ale postaram się poprawić.

Anetka
my się możemy po nowym roku spotkać u mnie w "Krainie Uśmiechu" :tak: zmotoryzowana jesteś to zapakujesz maluchy i ogień :tak::-) I ceny u mnie o połowe mniejsze niż warszawskie :-D:-D:-D:-D Będziesz już po ślubie i odsapniesz to zapraszam :-):-):-)

Stefa u mnie nie ma problemu z szafkami bo Julcia owszem otwiera je ale o dziwo nic nie wyciąga :szok: stoi i się patrzy jak cielak :-D:-D:-D:-D

Grzechotka najlepiej idz z Kubą po buty bo moja ma jedne nówki i nie da się ich założyć na nóżkę bo ma wysokie podbicie :tak::-(
U nas z chodzeniem po dworzu to szok!!! Ona tylko w błodo, w kałużę i do piesków. Myślimy właśnie nad psiakiem bo Julka jest fanką po tacie... :-D
 
paula- Łukasz też jest fanem piesków, jak słyszy szczekanie to pokazuje palcem na okno i wydaje z siebie takie "oooooo". Mamy jednego, ale trzymamy go w garażu tak jak to zwykle na wsi, i mały widzi go tylko w czasie spaceru i normalnie nie można go od niego oderwać:szok::szok::szok::szok:

pryzybela- trzymajcie się tam cieplutko w tej mroźnej kanadzie.:tak::tak::tak: rzeczywiście szczęściara z ciebie z tym nocnym spaniem,
asia- dobrze że ci się w końcu udało dostać do tego lekarza, teraz kuruj się bo do piżątku już niedaleko:tak::tak:
kasia- udanej tzn. przespanej nocy:-)
I w ogóle to dla wszystkich przespanej nocy życzę sobie też
 
hej

witam wieczorowa pora ja dopiero z pracy wróciłam i padnięta oczywiście jutro znowu do pracy do wieczora trzeba te godziny trzaskać

oczywiście pójdę z Kuba po buty mam nadzieję że u nas też mierzą w Bartku

viki jeżeli wysyłasz na onet to może nie wejśc tyle zdjęć ale na wp powinno tam duży Mb jest albo spakuj te zdjęcia albo w częściach

R już mnie wku....... a chwilę w domu jestem i zaraz mi bateria padnie więc do jutra buziaki
 
No to fajowo, że ustalone miejsce spotkania. Jeszcze jaka godzina Wam pasuje?
Aha, jak myślicie, Filip będzie jeszcze na antybiotyku, nie zaszkodzi mu taki wypad? Ja to pal sześć, ale mały...
A i mam pytanko, można roczniakom podawać już sok z malin własnego wyrobu?
Paula, zazdroszczę, że Jula nie wyciąga ci nic z szafek. Mój to normalnie wszystko - posiał już majeranek w kuchni, słoiki wyciąga, wywleka co się da i niszczy :tak::tak:
Weroniczka, wiem co czujesz. My też robiliśmy remont zaraz przed narodzinami Filipa i podobnie miałam stresa, że się nie wyrobimy przed urodzeniem małego. Ale jakoś dali radę. Pamiętam, że w sobotę (15 XII) było ostatnie malowanie, sprzątanie itp., a w poniedziałek (17XII) pojechałam rodzić. Stres minął i mamuśka się posypała tydzień przed terminem... Więc nie stresuj się, wyluzuj, na pewno ze wszystkim zdążycie. Najważniejsza jesteś Ty i Maleństwo.
Aga, słodkich senków czego i innym, i sobie życzę.
Pa,pa,pa
 
hej dziewczynki

n fajnie wam z tym spotkaniem też bym chciała się z wami spotkać ale spotkanie powinno być w łodzi hehhe :-D:-D

Kuba wczoraj wreszcie przeszedł sam pół pokoju i zrobił mamusi papa joak szła do pracy ale się cieszę :-D:-D:-D

yy i co tam jeszcze

sto lat dla Łukaszka :-D:-D

miłego dnia
 
hej:-):-):-)
grzechotka- no to Kubuś zaczyna się rozkręcać i niedługo będziesz go ganiać po mieszkaniu:tak::tak::tak:
asia- ja myślę że można dawać sok z malin, zwłaszcza taki domowy:tak::tak:

a dziś bym zaspała do pracy wyłączyłam pobudkę i poszłam dalej spać na szczęśie mama mnie obudziła, bo mój drugi budzik - Łukasz spał sobie smacznie.
Niedługo idę na urlop, już jestem tak zmęczona, że nic mi się nie chce:no::no::no::no::no: już się doczekać nie mogę . A jutro mnie czekają dwie imprezy. Jedna w pracy - opłatek i wieczorem parapetówka u siostry M.:happy2:
 
reklama
Hej dziewczynki.

Asiacur chociaż ty zauważyłaś moje zmartwienia:dry::dry: Kochana jesteś.
A ja juz zaczynam popadać w jakąś paranoję. Okropnie się czuję zwłaszcza psychicznie. JEstem zupełnie nie przygotowana na nic. Dla maleństwa nic nie mam i nawet nie mam jak pójść kupić. W domu mam taki syf że szkoda gadać a sprzątanie idzie mi bardzo ale to bardzo powoli. Wczoraj zdołałam zaledwie posprzątać jedną szufladę i odkurzyć parapet i już dostałam takiej zadyszki że szok. A w nocy spać nie mogę bo każdy ruch to okropny ból bioder. Przepraszam że się tak żalę ale komu jak nie Wam mam się wygadać??

A tak z miłych rzeczy to pochwalę sie Wam że Tadziu nauczył się pięknie dmuchać świeczkę więc pewnie i na torcie samodzielnie zdmuchnie:tak::tak::tak::tak: Choć jak wiaomo dzieciaczki lubią być przekorne.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry