reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

reklama
Hej Kochane :-) Kolejna nocka do bani i nie zapowiada się, żeby było lepiej. Teraz mam chwilę spokoju, bo Oliś z dziadziem dziki sobie obserwują za płotem :-p
To dobrze, że wszystkim Kolorado pasuje, także w sobotę o 14 będę, ale chyba będę musiała się w maseczkę zaopatrzyć, coby wszystkich nie pozarażać, bo zamiast się wykurować to mnie choróbsko jeszcze bardziej dopadło, ale spotkania przegapić nie można ;-)
Weroniczko nasza Droga nie stresuj się, już niedługo Twoja niunia będzie z Tobą i to zmobilizuje R. do zrobienia szybkich zakupów dla małej ;-) Zresztą przynajmniej jak mała się urodzi będziecie wiedzieli jaką rozmiarówkę wybrać i nie będziecie musieli nic w ciemno kupować ;-)
 
Wy chyba w szpitalu powinnyście się umówic:-D Wszystkie się pochorowały:-) Ale przynajmniej nawzajem się nie pozarażacie:-D

Paula widzisz jaka z Ciebie mądra dziewczynka:-D
 
Hello Panienki!;)

Weroniczka, Ty sie nam tu nie stresuj!:tak: Ubranka i troche gadzetow dla dzidzi po Tadziu jakies znajdziesz na poczatek, a jak sie okaze na 100% ze to dziewczynka, to sobie i tak z czasem podokupujesz, wiec nie boj sie kobieto, wierzymy w Ciebie!:-)
A co do chalupki, to popros rodzinke, moze pomoga choc troche ogarnac balaganik??? I nie przemeczaj sie zbytnio sama...wiadomo ze teraz dzidzia juz porzadnie daje popalic!

Faktycznie dziewczyny na Wasze spotkanie same "kaszlaki" sie zjada i razem bedziecie dogorywac zamast sie cieszyc spotkaniem;-):-D
Tak wiec zdrowiec szybko, jeszcze dwa dni macie!

A u mnie za dwa dni impra, a mi sie nie chce nic gotowac!:szok: Nie przygotowuje za wiele, bo i gosci garstka bedzie i to same chuderlaki, co malo jedza (haha):-D
Ale i tak jeszcze dzisiaj na zakupy musimy skoczyc i wieczorem golabeczki robie, a taki mrozek u nas ze autko wczoraj oblodzone bylo i nie moglam drzwi "oderwac" zeby sie do srodka dostac:tak: Za to drzewka jak bajecznie wygladaja z takimi oblodzonymi galazkami...

Joanna, ja i tak to slowo (krzypopy-tak?)pierwszy raz slysze;-) Fajnie sie czegos na starosc po polsku nauczyc:-)

Milego dzionka kobitki!
 
No, zdechlaki jesteśmy. Ale damy radę... Ja będę, bo napaliłam się jak szczerbaty na suchary :tak::tak::tak::tak::-p:-p:-p:-p
Pryzybela, ja polski dobrze znam i o "krzypopach" nie słyszałam. Może to jakiś regionalizm ;-);-);-);-);-)
 
reklama
Wiecie z tymi ubrankami to się wcale nie martwię bo mam ich sporo. Muszę tylko poprać. Najbardziej mnie martwi ten okropny pył i syf w mieszkaniu. a na pomoc rodzinki nie mam co liczyć bo niestety wszyscy okropnie zajęci i nie mają zupełnie czasu.

A co do spotkania to ja nie jestem kaszląca ani kichajchająca ani nawet smarkata;-);-);-) Więc to ja wam przekażę zdrówko a nie wy mi bakterie:tak::tak::tak::tak: I bardzo się cieszę że się z Wami spotkam w sobotę. Choć przyznam się że bilety do tych krain zabaw dziecięcych są okropnie drogie i tak normalnie to w życiu bym nie zapłaciła tyle kasy za to. Ale w takiej wyjątkowej sytuacji to troszkę kaski wyskubię bo warto dla spotkania z Wami to zrobić:tak::tak::tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry