witam kobietki!
oj dziewczyny u nas też się działoi to już w poniedziałek wieczorem
zostawiliśmy młodą z moimi rodzicami a sami pojechaliśmy w końcu na zakupy
młoda wieczorem 22.12 dostała b. wysokiej gorączki - niespodziewanie termometr dobił ponad 39 st.
zawołaliśmy we wtorek p. dr bo mała strasznie ciężko w nocy oddychała, miała przyspieszony oddech, słaniała się na rękach, oczy załzawione, spała cały dzień na raty, wieczorem o mały włos mężowi nie zasnęła w kąpieli
przy zasypianiu miała dreszcze, była tak gorąca, że dotknąć jej nie mogłam
po oględzinach przepisała eurespal, ibufen na gorączkę i to wszystko. płucka oskrzela czyste
zbiliśmy tempkę, wieczorem zasnęła bez problemu, przebudziła się w nocy ok. 2 cała rozpalona ale czopka ani syropu jej nie podałam
i co się okazało?
w wigilię na nowo się narodziła!
kurcze! nie miała gorączki, nie smarkała, nie kaszlała! zupełnie inne dziecko!
więc albo się czymś struła, albo idą zęby bo dziąsełka rozpulchnione (nawet posmarować ich nie dała bo od razu był płacz) - tylko chyba za wysoka ta gorączka

i tak jest aż do tej pory: nie gorączkuje, jest zdrowa a ja podałam jej tylko ze dwa razy czopka (nawet tego eurespalu jej nie dawałam
)
martwiliśmy się bardzo jak to będzie jak będzie taka marudna w wigilię... ale niepotrzebnie
wszystko super wyszło! dostała fajne prezenty ;-)
tort wyszedł nawet nawet
tzn. w smaku super
ale dekoracja trochę lipna i dobrze, że zostało mi trochę posypki i pisaka z chrzcin to go dostroiłam

(miał kształt choinki ;-))
najwazniejsze, że już jest PO i liczymy od nowa
p.s. dziewczyny czy jest tu jakiś wątek zdjęciowy żeby można było dodać jakieś fotki?
odpoczywamy teraz i pozdrawiamy!