reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

HEJ!!!!
U nas też fajnie Ksawerek spróbował wszystkiego i broił do 23 z dziadkami a dzisiaj imprezka i dopiero zasnął :tak::-D
papa
a właśnie my do fryzjerka nie długo jak piszę KATA bo babcia zabroniła że się rozum skraca takie przesądy
 
Ostatnia edycja:
reklama
ojej jakie tu pustki ostatnio....
ja sie melduje ze slaska:-)

u nas wigilia tez minela spokojnie, pablus popróbowal wiele nowych potrw i byl zadowolony z prezentow:-)

oczywiscie dzien przed wigilią dowiedzielismy sie ze 2 stycznia V ma byc juz na statku tak wiec zaraz w nowy rok wracamy do lodzi no a imprezka sylwestrowa bedzie raczej bezalkoholowa:tak:

pablusiowi ida kolejne zeby i marudzi okropnie, ale przezwyciezylismy nocne jedzenie i od okolo tygodnia juz nie jada w nocy. wypija butelke soku...bo herbaty nie chce no ale najwazniejsze ze juz nie chce mleka a niebawem bede probowala przejsc z tego soku na wode czy nawet herbatke.

co jeszcze...
ochh jestem tak objedzona ze od dzis juz nie jem nic bo chyba nie dopne sie w kreacje sylwestrową...mialam jedną oponke a teraz jak siadam to juz sa trzy...lo matko...
a jak V pojedzie na statek to znow trzeba sie odchudzac..

no nic lece kochane...

a i jeszcze jedno..jakos dzis caly czas mam w glowie weronike...czuje ze zbliza sie jej wielkie spotkanie z Malgosią...:tak:
 
i ja sie witam :-)
hehe ja tez mysle cały czas o weroniczce i małgosi hehe
a u nas wigilia tez mineła fajnie mała grzeczniutka balowała do 23 a i z prezentów ucieszona i niewiedziała co sie dzieje hihih i jak prezenty otwierała hihihih
i objedzona tez jestem i nastepnym roku biore sie za odchudzanie :tak::tak:
miłego swietowania laseczki pa
 
JAk mi miło kochane że tak o nas myślicie:tak::tak::tak::tak:

Witam się z Wami właściwie już po Świętach:sorry2::sorry2:

Święta minęły nam bardzo miło tyle tylko że mnie zaczęły tak nawalać biodra, że ledwo chodzę:sorry2::sorry2::sorry2:Nogę podnoszę z wielkim bólem na 20 cm i koniec. No ale to już końcówka więc co się dziwić. Ja jutro znów znikam u rodziców na weekend a w niedzielę urodziny Tadeuszka robimy. Tak więc odezwę się w poniedziałek zapewne.
Miłego wieczoru dziewczynki.
 
Heloł!
Święta, święta i już po...
My po imprezce urodzinowej, a raczej dwóch, bo mieliśmy gości i wczoraj i dziś. jestem padnięta. Napiszę więcej innym razem, bo dziś to już nie mam siły.
Filip był wniebowzięty. Próbował wszystkich potraw (smakowały mu :)), dostał mnóstwo prezentów i nie wiedział za co ma się chwycić ;). Dziś już był tak padnięty, że nawet padł przed kolacją.
Ja też jestem padnięta. Jeszcze mój szanowny małżonek się na mnie obraził i w ogóle jest świetnie ;(.
Ech...ale o tym może jutro i w odpowiednim miejscu.
Ja też się objadłam jak świnka. Od jutro kręce hula hop, żeby się pozbyć tego paskudnego brzuchola. A fuj...
Pozdrawiam laseczki, buźka...
 
Weroniczka ja też dziś myślałam o Was czy już rozpakowane czy jeszcze 2 in 1. :-D
W razie czego daj komuś znać na tel ;-):-D bo my już jak na szpilkach czekamy :-D

No właśnie i po świętach... Ja objedzona ale niestety żadnej oponki niestety nie mam :-( a uwierzcie mi że chciałabym :-(:zawstydzona/y: mam już dość tych kości. :baffled:

No i co jeszcze? hmmm... miłego wylegiwania się po świętach a dla Ciebie Asiu miłego kręcenia hula-hop :-D:-D:-D

Buźźźka!!!
 
hej,
jeszcze chyba nigdy w życiu nie miałam tak koszmarnych świąt. Łukasz w wigilię dostał gorączki, ale jak dałam ibufen to mu przeszło i pojechaliśmy do teściów. Nawet się dobrze bawił, poszedł spać dopiero o 23 i to tylko na chwilę. Całą noc płakał i nosiliśmy go na rękach, zasypiał tylko na chwilkę. Drugi dzień też koszmar, nawet nie mogł płakać bo głosu nie miał biedaczek i oddychać nie mógł przez nos. A tu taki pech, że święta i lekarzy nie ma. Na pogotowie nie chcieliśmy jechać bo wolałam go nie oddawać do szpitala, żeby coś gorszego nie złapał. Na drugi dzień dopiero znaleźliśmy lekarza, przepisał antybiotyk i dziecko się normalnie rozłożyło, cały dzień spał, ale na rękach. Teraz mam takie zakwasy oj. Dziś jest trochę lepiej, ale tak się fatalnie czułam nie wiedząc jak mu pomóc:-(:-(:no:
tak że ja oponki to też nie mam bo co zjadłam to spaliłam noszeniem małego w dwa dni i dwie noce:szok:

weroniczka
- trzymaj się dzielnie, już niedługo będziesz z Małgosią:tak::tak:

kacha_wawa- wszystkiego najlepszego z okazji urodzin:-)
Miłego dnia:tak:
 
Ostatnia edycja:
reklama
Heloł!
Aga, bidulek ten twój Łukaszek..:-(:-(A jak się teraz czuje? Pewnie antybiotyk trochę mu już pomógł, co? Biedaczek...

Weroniczka, już niedługo przytulisz swoją córunię i wszystkie dolegliwości miną jak ręką odjął...:tak::tak::-):-)

Kobitki, gdzie się podziewacie, co? Objadły się pewnie tak, że nie mogą ruszać nawet palcami.
Hehehe, pytania zadaję i sama se odpowiadam...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry