czesc dziewczyny.
ja dziś spędziłam prawie cały dzień w dinoparku niedaleko łowicza. damian był zachwycony , zresztą my z mezem tez bo jest to dośc ciekawie zrobiony park, z posągami dinozaurów, miejscem gdzie dzieci mogą szukać złota i skamieniałosci tak ze bylo emocji co niemiara.
a pozniej najadłam sie w pizza hut i ledwo dojechałam do domu:-)
moj dzidzius tez ostatnio szaleje. wczoraj cały dzien, dosłownie od momentu wstania z wyrka do samego wieczora tak mnie gdzies uciskał ze przez caly dzien coś mnie bolało, kuło tak jakbym miała kolke z prawej strony. normalnie szok i nic nie pomagało, ani zmiany pozycji, ani stanie siedzenie czy lezenie.
no ale na szczescie dzis sie spisał i dał mamusi sporo niebolacych już kopniaków.
poza tym to nadal trwaja u nas debaty nad imieniem dla syna i na dzien dzisiejszy z Olka zmieniło sie na Pawła...ale czy to już tak na 100% to nie wiem....
echhh a dla dziewczynki nie byłoby problemu:-)a tu niespodzianka i kolejny facet;-)