reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

asiacur z łódzkiego ;-) konkretnie Bełchatów (niektórzy myślą, że to śląsk ze względu na kopalnię :-D). jest ktoś jeszcze z tych okolic?

u nas też pięknie za oknem ale jakoś boję się z młodą wyjść bo mi wczoraj kaszlała strasznie :-( dzisiaj tylko gęsty schodzący katar ale mróz na dworze i o jej gardło się boję :-( jeszcze z dzień poczekam...
 
reklama
najgorsze jest to, że nosa nie da sobie ani zapsikać ani odciągnąć :crazy: drze się przy tym wniebogłosy jakbyśmy ją ze skóry obdzierali :-(
eurespalu też podać nie możemy bo wije się i pluje (daję strzykawą w małych dawkach ale nawet i to nie pomaga :-()

macie jakieś sposoby na podawanie leków? (przeciwgorączkowe podaje w czopkach na zmianę z syropem ale ten eurespal jest katastrofą :baffled:)
 
Ja problemów z podawaniem leków młodemu nie mam. Sam otwiera dzioba, więc nic nie doradzę. Co do nosa - to u nas też katastrofa z odciąganiem. Musimy go unieruchamiać i dopiero wtedy coś udaje sie odciągnąć. Drze się wtedy, ale cóż. Teraz na szczęście kataru nie ma. Pisikam mu tylko wodę morską, bo u nas suche powietrze i wzięłam się na sposób. Psikam raz jemu, raz sobie. On jest wniebowzięty i daje sobie zapsiukać :-):-):-):-)
 
dzieńdoberek:-)
mój niuniu też pędzi drzemkę, M. pojechał w miasto:-) komputer jest mój przynajmniej do czasu jak się mały obudzi:tak::tak:

kata- Łukasz też nie dawał sobie kataru odciągać ani nic zapsiukać, a antybiotyk podawaliśmy dozownikiem na siłę, M. go trzymał ja wlewałam i był wrzask okropny. Ibufen dolewałam mu do butelki z herbatką bo łyżeczki nie chciał do ust wziąść
asia- no co ty pochorujesz sie na urlopie? Nie daj się;-)

miłego dzionka, smacznych obiadków itd.:-):-):-):-)
 
Aga, mam nadzieję, że się nie pochoruję, bo niedawno z choroby wyszłam. Teraz to coś innego. Mam wrażenie jakby mi coś w gardle urosło :szok::szok: Boję się czy to nie tarczyca. Muszę sobie hormony zbadać.
 
asiacur ja tak z psikaniem wodą robię ale już się wycwaniła :baffled: mamie psika sobie nie chce :-D muszę ją przytrzymywać ;-)
eurespal próbowałam mieszać z wodą pitną - wyczuła skubana więc podajemy strzykawką na bok policzka. gardło zaciska i część wyleci z buzi :crazy:
kiedyś przyszła do pomocy moja mama. "czekaj, podamy jej lekarstwo". po czym stwierdziła, że Kinia jest strasznie cwana i się po prostu nie dało :tak:
nawet jak jej coś do jedzenia daję to język wywala i czubkiem najpierw smakuje czy dobre :-D

kurcze petardami strzelają i mi dziecko się przebudza :wściekła/y:

kal.aga obiadek powiadasz. będzie jak mi dziecko da wstawić :-D
 
Stefanka jakbym wiedziała, że też nie śpisz to bym komputer odpaliła :tak: Mi też nie dane było zaznać snu :-(
Co do odciągania kataru u nas też jest jeden wielki wrzask, ale mus to mus. Kiedyś spokojnie dał sobie odciągnąć, a teraz nie ma czasu, żeby w miejscu usiedzieć. Lekarstwa na szczęście grzecznie łyka :tak:
Wyszła nam ta podróż nosem, Oliś przez klimę w samolocie dorobił się strasznego kataru i już kaszleć zaczyna, ledwo co ja wyzdrowiałam, a teraz on szaleje :baffled:
Miłego dzionka Kobietki :-)
 
reklama
Hejo!!!

Kasia atakuj może Olisia od razu Nurofenem albo Paracetamolem. To też działa przeciwzapalnie więc może zatrzyma rozwój wirusa ;-) Szkoda żeby się chłopaczyna pochorował :-);-)

Kata no i u nas leki na siłę niestety, a Eurespal jest obrzydliwy :baffled::no: więc nie dziwię się że dzieci nie chcą bo sama bym chyba zwróciła :tak::-p Więc nie mam sposobu. Po prostu najpierw małą podchodzę tak że daję jej strzykawkę z lekiem do zabawy i z nienacka jej wstrzykuję a jak nie chce to na siłę. Trzymam ją nogami,ręce unieruchamiam i ogień :-D niestety. Kiedyś łykała bez problemu ale teraz jest za mądra. :-D

I co tam Joanna kupiłaś? Chwal się szybko ;-):-)

Asia powiem Ci że ja jeden dzień miałam tak jakby mi jakaś kulka urosła w gardle a potem już było ok :dry: nie mam pojęcia co to było. :sorry2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry