Mam akurat chwilke, bo maly sobie usnal. Przez te zmiany czasu mamy totalnie rozregulowana rutyne....
Po miescie polatalam, trafilam na obnizki, i to jakie!!! Wszedzie od 50 do 70% taniej. Kupilam sobie super jeansiory i cichy dla Oliwiera, bo on wszystkie ma do 12 m-ca, wiec troche ma teraz nowych.
Co do wyjazdu- no to suuuper!



:-) Pogoda sliczna, sloneczko, plaza, kolor wody, jaki sie tylko widuje w tv w reportazach z dalekich krajow...

Poranki i wieczory troche chlodniejsze....
Moskitow niet! Ani jednego! Doslownie!

:-)
Urodzinki Oliwiera skromnie- bylismy w restauracji 26 grudnia, tam tez wczesniej zamowilismy torcika. Tort byl czekoladowy z niebieska polewa, napis Happy Birthday Olivier

:-) Tylko solenizant w polowie kolacji zasnal, wiec swieczke ja zdmuchnelam...

Tylko jeszcze pozniej foty wstawie, bo nie moge kabla usb znalezc....w ogole mamy taki balagan teraz , ze sobie nie wyobrazacie...i z tym bajzelem wkroczymy w nowy rok

no coz!
Takze foty potem....obiecuje....
A teraz wszystkim mamusiom i dzidzisiom i rodzinkom zycze szampanskiej zabawy w Sylwestrowa noc i szczesliwego pelnego samych milych chwil - Nowego Roku!