• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

witamy w 2009 :)))dosiego roku jak to sie mówi życzymy")))u nas noc nie za ciekawa ale to oczywiste było \kuba pospał do 23:13 a następnie do 2 szalał na imprezce nie chciał spać ale aż jasno było od fajerwerków strasznie strzelali głośno i dużo Kuba nie wiedział o c chodzi zbytnio ale ogladał fajerwerki przez oknoghłowa mi pęka chociaz tylko 2 driny wypiłam buziaki wiem że oststnio jestem mało toważyska i tylko o sobie pisze wybaczcie poprawoię sie ale nie mam siły czytac pisac ogólnie jestem wypruta :((( i na dodatek nie działaja mi emotikonki ani żadne opcje pisania
 
reklama
grzechotka- wszystko idzie wybaczyć:tak::tak::tak:
kasiamaj - fajną imprezkę mieliście nie dziwię się że Kubuś nie chciał spać:tak::tak::tak:
A ja jestem padnięta, była dziś moja siostra z dziećmi i głowa mnie boli. Łukasz chociaż trochę się wyszalał z dzieciakami:-D:-D:-D
No i już po świętach i jeszcze 4 dni i do pracy:baffled::baffled::baffled: nie chce mi się wcale:no::no::no:
 
grzechotka wypoczywaj w takim układzie i absolutnie się nie stresuj tym, że piszesz tylko o sobie :tak:
kal.aga zauważyłam, że mój kiniek b. fajnie bawi się z dzieciakami :-) kumpeli córa ma ponad 2 lata i jak się spotkają to moja ją przytula non stop, naśladuje jej "mowę" :-D uwielbiam na nią wtedy patrzeć bo tak bardzo stara się dorównać koleżance :-)

współczuję dziewczyny, że musicie wracać do pracy :-( ja zrezygnowałam rok temu (kończyła mi się umowa i nie chciałam jej przedłużać ze względu na szefostwo :wściekła/y: i dojazdy do pracy - w domu byłabym gościem :-(). pomyślę nad czymś za jakiś rok i przede wszystkim na miejscu :tak:
 
no dokładnie! kundzia wtedy podpatrzyła jak "starszyzna" raczkuje i poszła w raczki :tak: szkoda tylko, że tak rzadko spotyka się z dzieciakami :-( w rodzinie brak a znajome zajęte i rzadko się odwiedzamy :-(
 
a Łukasz dziś zawzięcie ćwiczył chodzenie:tak::tak::tak: no i się tak wygłupiał :-D:-D:-D dziś prawie choinkę przewrócił na szczęście byłam obok i złapałam i choinkę i małego, pościągał bombki z całego dołu, popsuł światełka bo już nie świecą od kiedy się do nich dotknął:szok::szok::szok::szok: znaczy się że moje dziecko jest już zdrowe:-):-):-)
 
kal.aga a jak to robił? bo moja jak się prowadza za 1 rękę prawą to biegnie a jak za lewą stoi w miejscu i szuka drugiego punktu oparcia :-D
jak chodzi przy meblach to boi się puścić i klapie na tyłek i przemieszcza się na czworakach ;-)
choinka zbytnio ją nie interesuje - na szczęście. tylko jak zapalam lampki to jest głośne "yyyyyyyyyy!!!" :-D
 
on się puszcza mebli jak ma ręce zajęte np. trzyma pilota od telewizora i przemieszcza się w jego stronę. Robi trzy- cztery kroczki i na kolana albo rączkami podłogi się łapie a piloty wyrzuca i czasami sam próbuje wstać a czasami dalej idzie na czworaka. Jak mu się uda wstać to wygląda na takiego dumnego:-D Dopiero ze dwa razy zdarzyło się że przeszedł więcej niż 2 metry, ale to wszystko przez chorobę, tylko 5 dni a bardzo go opóźniła.
 
nie dziwota, że duma go rozpiera - toż to nie lada wyczyn ;-) tylko patrzeć jak ruszy z kopyta :-D
u nas podczas choroby i skoków rozwojowych też miałam wrażenie, że "stoi w miejscu" a czasami wręcz się cofa :dry:
u nas na samodzielne kroczki musimy jeszcze poczekać... oby do wiosny :-D
 
reklama
ani się obejrzysz a będziesz za nią biegać i nie nadążysz:tak::tak:
ja to się obawiam że buty Łukaszowi nie wystarczą na całą zimę, bo szybko rośnie:szok::szok:

dobranoc
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry